WIADOMOŚCI
Informacje rynku kryptowalut

AMLD5 | Nowe regulacje AML uniemożliwą bankom zakazywanie transakcji opartych o kryptowaluty
25/02/2020 16:00
aml

Zgodnie z nową dyrektywą AML, firmy z sektora kryptowalut będą traktowane tak, jak każda inna firma. Czy piąta dyrektywa w sprawie przeciwdziałania praniu pieniędzy (AMLD5) będzie w stanie dodać więcej pary do sektora kryptowalut w Unii Europejskiej? Przyjrzyjmy się gorąco dyskutowanej kwestii AMLD5, przypomnijmy pewne fakty.

Sektor blockchain zawsze uważał regulację za największą zawalidrogę na ścieżce dynamicznego rozwoju. Czy najnowsza seria przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) w Unii Europejskiej może to zmienić?

Czy nowe regulacje AML dadzą „kopa” kryptowalutom?

Piąta dyrektywa w sprawie przeciwdziałania praniu pieniędzy (AMLD5) weszła w życie 10 stycznia tego roku. Grupuje wszystkie aktywa wirtualne i ich dostawców jako „podmioty zobowiązane” (ang. obliged entities).

W jednym z ostatnich artykułów Pawła Kuskowskiego (Coinfirm) w Forbes czytamy, że sektor kryptowalut należy do tej samej kategorii prawnej co banki, procesory płatnicze, gaming i usługi powiązane z hazardem. W efekcie oznacza to, że firmy związane z kryptowalutami będą traktowane jak wszystkie pozostałe.

Jednak AMLD5 idzie dalej w zakresie zwiększania ochrony dla branży kryptowalut. Banki muszą teraz przedstawić ważne, indywidualne uzasadnienie odmowy świadczenia usług konkretnemu klientowi. Nie może już po prostu banować usług przy pomocy procesorów płatniczych lub innych firm związanych z kryptowalutami. Oznacza to, że miliony osób będą mogły w końcu kupić wirtualne aktywa bez ingerencji banku.

Oczywiście AMLD5 ma swoje wady i nie jest w żadnym razie dyrektywą skoncentrowaną na kryptowalutach. Dyrektywa pozwala jednak na otwarcie drzwi dla sektora kryptowalut i postawienie go na równi z przedstawicielami innych branż.

Nowe regulacje wyjaśniają również niektóre problemy ze standardami AML, które firmy sygnalizowały jeszcze w zeszłym roku (FATF).

Cel – Blockchain

Unia Europejska od dłuższego czasu bada kryptowaluty i blockchain. Już od 2016 r. toczą się dyskusje, które mają na celu zbadać potencjał blockchain. Pojawiły się także wezwania do wprowadzenia „cyfrowej waluty UE”, zwłaszcza po przedstawieniu założeń facebookowego projektu Libra.

Chociaż UE nie promuje w żadnej mierze kryptowalut, jej polityka otworzyła drzwi dla branży blockchain. Dzięki najnowszej dyrektywie AML waluty cyfrowe zrobiły ważny krok – są traktowane na tych samych zasadach, co inne firmy. Wiele zatem wskazuje na to, że AMLD5 będzie miała w nadchodzących latach znaczny wpływ na europejski sektor blockchain.

Artykuł AMLD5 | Nowe regulacje AML uniemożliwą bankom zakazywanie transakcji opartych o kryptowaluty pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Dow Jones nurkuje o 1000 punktów | Co na to Tim Draper?
25/02/2020 13:30
dow jones

Dow Jones Industral Average spadł wczoraj o 1031,61 punktów (3,56%). Historycznie był to trzeci, co do dziennej wielkości, spadek w 124-letniej historii Dow. O czym mówi Tim Draper w obliczu aktualnych zawirowań na Wall Street?

Giełdy zanotowały wczoraj gwałtowne spadki po tym, jak ilość zanotowanych przypadków zarażenia koronawirusem poza Chinami zaczęła rosnąć. Jak donosi CNBC mogło to wzbudzić strach przed przedłużającym się globalnym spowolnieniem gospodarczym spowodowanym rozprzestrzenianiem się wirusa.

Dow Jones Industrial Average zamknął się wczoraj o 1 031,61 punktów niżej, na poziomie 27 960,80. S&P 500 zjechał w dół o 3,35% do 3 225,89, podczas gdy Nasdaq Composite zamknął się o 3,71% niżej, na poziomie 9221,28. Jeżeli chodzi o Dow Jones, był to największy dzienny spadek od lutego 2018 r.

dow jones
źródło: CNBC

Jeszcze w niedzielę wieczorem Wojciech Białek zastanawiał się na naszych łamach, w jakim wymiarze koronawirus stanowi zagrożenie dla światowych rynków:

Dow Jones nurkuje, a Tim Draper przesiada się na bitcoina

W wywiadzie dla Squawk Alley (CNBC), założyciel Draper Associates powiedział, że większość jego inwestycji opiera się aktualnie o kryptowaluty:

„Muszę przyznać, że jestem poza rynkiem od około sześciu miesięcy. […] większość moich zasobów przeniosłem na krypto i bitcoiny. Myślę, że jest to teraz bezpieczna przystań i myślę, że ta korekta może być czymś więcej i sądzę, że czeka nas ciekawa jazda.”

W grudniu 2019 r. Draper prognozował, że po majowym halvingu cena bitcoina wzrośnie do 250 000 USD. Kurs kryptowaluty przekroczył na początku stycznia 10 000 USD. Niemniej jednak nawet po znacznej korekcie miliarder podtrzymuje swoją wysoką prognozę BTC:

Myślę, że Bitcoin w 2022 r. lub na początku 2023 r. Osiągnie 250 000 USD, i jest to oczywiście duży ruch z miejsca, w którym się teraz znajduje. Myślę, że powodem tego jest fakt, że Bitcoin będzie walutą z wyboru.

Bitcoin nie jest tak łatwy do przenoszenia tu i tam, ale w końcu będzie i wtedy będziesz miał wybór. Powiesz: „hej, czy chcę płacić bankom dwa i pół do czterech procent za każdym razem, gdy używam mojej karty kredytowy?”, czy „czy chcę waluty otwartej, transparentnej, globalnej i niepowiązanej z jakąkolwiek siłą polityczną?”

Mam na myśli, że to jest to. W pewnym momencie ludzie dokonają tej zmiany, a Bitcoin będzie wielkim zwycięzcą.”

Bitcoin jako waluta przyszłości?

Draper jest przekonany, że Bitcoin będzie walutą przyszłości:

„Ludzie instynktownie przechodzą do rzeczy, które są lepsze. Który przedsiębiorca będzie chciał zapłacić dwa i pół do czterech procent bankom i firmom obsługującym karty kredytowe?

To znaczy, nie będą chcieli robić tego wiecznie. W pewnym momencie powiedzą „hej, a ten bitcoin? Dlaczego nie akceptujemy bitcoin, skoro możemy teraz korzystać z Open Node, a transakcja odbywa się natychmiast, i jest szybsza niż sieć Visa, i nie musimy płacić tych dwóch i pół do czterech procent.

To bardzo ciekawe czasy. Dla mnie to oczywiste. Myślę, że świat stanie się o wiele lepszy ze względu na ten zdecentralizowany ruch.”

Dlaczego Buffett nie chce Bitcoina?

Co z krypto-sceptykami, takimi jak Warren Buffett, którzy uważają, że Bitcoin nie ma żadnej wartości? Draper mówi, że strach wpływa negatywnie na kryptowalutę. Przytacza zasoby Buffetta ulokowane w bankach i firmach ubezpieczeniowych jako powody, dla których dyrektor generalny Berkshire Hathaway ma w zdecentralizowanej gospodarce zbyt wiele do stracenia:

„Widzi ogromne zagrożenie dla swoich zasobów. W ponad 50% ulokowane są one w bankach i firmach ubezpieczeniowych w Berkshire Hathaway, więc jasne jest, że nie będzie chciał żadnej nowej waluty.

Każdy, kto ją studiował wie, że jest o wiele lepszy niż to, co mamy obecnie. Sądzę, że te waluty fiducjarne będą reliktem przeszłości. To będzie jak trzymanie drachm i franków.”

źródło grafiki tytułowej: tutaj

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Dow Jones nurkuje o 1000 punktów | Co na to Tim Draper? pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Jak blockchain wspomoże rozwój służby zdrowia?
25/02/2020 10:30
Służba zdrowia

Śledzenie łańcuchów dostaw, rozliczanie smart kontraktów, bezpieczne przechowywanie danych czy w pełni niezależne głosowania. Blockchain ma wiele różnych, innowacyjnych zastosowań. Jednym z nich jest także służba zdrowia, która staje się bolączką coraz to większej ilości krajów. W jaki sposób technologia rozproszonej księgi może więc pomóc jednemu z najbardziej zdołowanych sektorów gospodarki na świecie? Czy już niedługo będziemy otrzymywać blockchainowe recepty?

Na zdrowie na blockchainie

Pod koniec 2018 r., po przebudzeniu z długiej krypto zimy, grupa znanych pracowników służby zdrowia pod przewodnictwem Johna Halamki z Mayo Clinic przewidziała, że 2019 r. będzie kluczowym rokiem dla blockchainu w branży medycznej. Powiedzieli, że blockchain stanie się istotną częścią zarządzania zgodami pacjentów na zabiegi, poprawi przekazy pieniężne i zwiększy monetyzację danych osobowych. Dodatkowo technologia wpłynie na możliwość tokenizacji np. wyników badań pacjentów, co ma pomóc w ogólnym zarządzaniem służbą zdrowia.

Ile faktycznie zrealizowano w tym programie? Odpowiedź to realizacja niektórych, ale nie wszystkich punktów. Widzieliśmy wdrożenie łańcucha bloków w łańcuchach dostaw i poświadczeń dla lekarzy, ale nie został jeszcze wdrożony jako architektura elektronicznych rejestrów medycznych, które miały przekształcić je w samodzielne, oparte na pacjencie zasoby cyfrowe. Niektórzy zapewne zadają sobie pytanie dlaczego w ogóle stosuje się blockchain w opiece zdrowotnej?

Bolączka zdrowia

Opieka zdrowotna jest problematyczna na całym świecie. Z punktu widzenia pacjenta opieka zdrowotna nie zawsze jest łatwo dostępna, a w wielu przypadkach zbyt droga. Z perspektywy pracownika służby zdrowia jest za dużo papierkowej roboty. Dla dyrektorów szpitali niesprawdzone tempo wzrostu zatrudnienia nie przełożyło się na lepsze wyniki pacjentów. Przyszłość farmacji i terapii cyfrowych jest pełna niepewności. Nawet brokerzy ubezpieczeniowi doświadczyli obniżonych lub wyeliminowanych prowizji od sprzedaży indywidualnych planów zdrowotnych. Przynajmniej wszyscy możemy się zgodzić, że ekosystem opieki zdrowotnej to środowisko złożone z wielu zainteresowanych stron, źle dopasowane, pełne tarcia, nieprzejrzyste, ściśle regulowane, pozbawione zaufania i bogate w dane. Stamtąd możemy zgodzić się co do potrzeby nowych odpowiedzi i podejść, w tym zastosowania blockchainu. Okazuje się, że platformy oparte na blockchainie są idealne do radzenia sobie z aspektami, które są plagą opieki zdrowotnej.

Wielkie pieniądze i wielkie projekty

Robert Miller z ConsenSys Health opracował tego lata doskonały raport podsumowujący główne trendy w przestrzeni zdrowia w technologii blockchain. Obejmują one tworzenie nowych sieci biznesowych wokół przypadków użycia opieki zdrowotnej, większe finansowanie Venture Capital i, jak już wspomniano, wykorzystanie blockchain do poświadczania różnego rodzaju zgód czy umów. W tym roku wiele konsorcjów (takich jak IBM Health Utility Network, Coalesce Health Alliance i MELLODY) ogłosiło projekty wymiany danych dotyczących opieki zdrowotnej i nauk przyrodniczych na temat korzystania z dozwolonych rozproszonych ksiąg rachunkowych. Konsorcja te wspólnie wpływają na życie milionów klientów (Health Utility Network obejmuje 80 milionów beneficjentów) na rynku wartym wiele miliardów dolarów (MELLODY obejmuje firmy farmaceutyczne o łącznej wartości ponad 300 miliardów dolarów).

Przepływy z kapitału wysokiego ryzyka faktycznie zwolniły, osiągając w tym roku 25 mln USD finansowania Venture Capital (VC). Kwota ta jest nadal niższa niż 100 mln USD zebranych w 2018 r. i stanowi niewielki ułamek finansowania VC o wartości 6 mld USD na cyfrowe projekty zdrowotne bez blockchainu. Jeśli chodzi o STO, zebrany prawie 1 mld USD w 124 umowach obejmował tylko siedem projektów opieki zdrowotnej (takich jak Healthbank, Healthereum, Verseon i Agenus).

Jeśli chodzi o dane uwierzytelniające lekarzy, pojawiło się wiele rozwiązań opartych o DLT (takich jak ProCredX opracowany przez HashedHealth, Blockcerts używany przez Federację Państwowych Komisji Lekarskich, IntivaHealth, która prowadzi dokumentację dotyczącą ustawicznego kształcenia, oraz Truu, używany przez brytyjski krajowy system opieki zdrowotnej). Ale obecnie te rozwiązania mają charakter wyłącznie biznesowy i nie rozwiązują problemu tożsamości lekarzy ani nie zwiększają mobilności zawodowej.

A co w 2020 roku?

Jak słusznie przewidział Nikhil Krishnan w swoim raporcie CB Insight, rosnący krajobraz blockchain i opieki zdrowotnej jest obecnie zdominowany przez zamknięte konsorcja, w których dane dotyczące pacjentów są wykorzystywane w minimalnym stopniu, zgodnie z surowymi przepisami RODO. Idea, że ​​osobiste informacje zdrowotne w rękach pacjentów są częścią niezmiennej, podstawowej dokumentacji medycznej, została wdrożona w Estonii. Wygląda jednak na to, że adopcja w USA będzie utrudniona z powodu braku poparcia politycznego, regulacyjnego i społecznego na zmianę opieki zdrowotnej ze scentralizowanego korporacyjnego systemu nastawionego na zysk na samodzielny, zdecentralizowany i kierowany przez lekarza.

To, czy 2020 będzie rokiem przyrostowym, czy transformacyjnym, zależy od trzech czynników.

Po pierwsze, czy będziemy edukować pracowników służby zdrowia, używając lepszego, wyrafinowanego języka? Już unikamy używania słów „crypto” i „blockchain” związanych z hackerami i chciwością rynkową. Używamy terminu DLT. Ale jeśli naprawdę chcemy zrekrutować społeczeństwo, musimy również porozmawiać o ponownym pośrednictwie zamiast wykluczeniu, konkurencji kolaboracyjnej zamiast konkurencji i rozróżnić zrównoważony „otwarty” rynek (otwarty dla producentów) w porównaniu z podmiotami niebędącymi zrównoważonymi na „wolnym” rynku, który jest potajemnie kontrolowany. Innymi słowy, historia nie powinna dotyczyć technologii, ale tego, co technologia może osiągnąć dla opieki zdrowotnej i jej interesariuszy.

Po drugie, czy zaczniemy wyjaśniać, dlaczego powinniśmy używać blockchaina i przestaniemy go opisywać? Tak, aby blockchain działał, musi to być bezpieczny, wydajny, poufny, skalowalny, interoperacyjny system. Ale lekarze nie dbają o to, że blockchain jest księgą i nie są zainteresowani wyjaśnieniami na temat PoS, PoW czy shardingu. Pracownicy służby zdrowia muszą zrozumieć, że sekret z wykorzystaniem blockchainu w ich praktyce polega na tym, że ich relacje z pacjentami mają nieodłączną wartość. Promując zdrowie pacjentów, lekarze faktycznie angażują się w działalność gospodarczą typu peer-to-peer i mogą nagradzać pacjentów oraz być nagradzani za zdrowe zachowanie. Wynik pacjenta jest zatem zainwestowanym aktywem (zasobem wartości), który może być przedmiotem obrotu nie tylko przez firmy, ale także przez samych pacjentów i specjalistów.

I po trzecie, wynik wyborów w USA w 2020 r. W miarę erozji zaufania instytucjonalnego, zaufanie rozproszone pojawiło się jako model odporny na ataki, zmowy i cenzurę służący do pozyskiwania, przechowywania, zarządzania i analizowania danych i informacji. Ale opinia publiczna nie rozumie różnicy między powszechnym dostępem do opieki zdrowotnej, który jest wzmocniony, gdy stosuje się rozproszony, zdecentralizowany model ekonomiczny, a Medicare-for-All, który jest scentralizowanym monopolistą systemu. Rozwiązanie tego zamieszania będzie ważne dla przyszłych perspektyw blockchainu w dziedzinie opieki zdrowotnej, która stanowi bardzo mocny, jeśli nie idealny przypadek użycia rozwiązań oprogramowania blockchain. Korzysta ze wspólnego repozytorium z wieloma autorami (lekarzami, pielęgniarkami, pracownikami) i ma zależności transakcyjne (przestrzeganie planów leczenia, płatności, przepisów) z wieloma pośrednikami (profesjonaliści, pacjenci, płatnicy, organy regulacyjne), które mają minimalne zaufanie między sobą. Blockchain jest w stanie naprawić wiele z tych niedociągnięć.

Na koniec, zamiast wskazywać, czego brakuje blockchainowi lub obawiać się, że jego cel jest niejasny i zmienia się, lub zabezpieczyć się przed tym, czym stanie się blockchain, pozwólmy sobie jasno powiedzieć, co robi blockchain. Jest to rozwiązanie odporne na atak, zmowę i cenzurę, które ułatwia peer-to-peer działalność gospodarczą. W świecie, który odczuwa strach przed fałszywymi produktami (fałszywe posty, fałszywe wiadomości i fałszywe dane), rola DLT w rozwiązywaniu problemu „fałszywych” treści społecznych jest znacząca.

Maciej Kmita

Artykuł Jak blockchain wspomoże rozwój służby zdrowia? pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Warren Buffett o BTC: „Nie mam żadnych bitcoinów i nigdy nie będę miał”
25/02/2020 07:06
warren buffett o BTC

Warren Buffett, legendarny inwestor, CEO Berkshire Hathaway zadeklarował, że nigdy nie będzie posiadał żadnej kryptowaluty. Takie „śluby” złożył podczas wyemitowanego wczoraj wywiadu na CNBC Squawk Box. Warren Buffet o BTC? Miliarder utrzymuje swoją wieloletnią pogardę dla cyfrowej waluty. Nie potwierdził też, że otrzymał jakiekolwiek BTC od Justina Suna podczas niedawnego, charytatywnego lunchu.

Buffett zdecydowanie odżegnuje się od bitcoina i każdej innej kryptowaluty. Ostatnia, niepochlebna opinia z ust „wyroczni z Omaha” padła wczoraj w CNBC.

„Kryptowaluty w zasadzie nie mają wartości”

Jak zapewne pamiętacie, niedawno doszło ostatecznie do lunchu, który Warren Buffettt zjadł wspólnie z Justinem Sunem i kilkoma innymi osobami. Był to charytatywny lunch, który Sun wylicytował za kwotę 4,5 miliona dolarów.

Buffett potwierdził swoje dotychczasowe zdanie na temat bitcoina. Gdy z ust prowadzącej padło pytanie, czy cokolwiek zmieniło się w postrzeganiu BTC od czasu lunchu z Justinem Sunem i jego towarzyszami, odpowiedział:

„Cóż, powiedziałbym tak: kiedy przyszli Justin i czwórka przyjaciół, zachowywali się nienagannie, spędziliśmy dobre trzy i pół godziny przy obiedzie a wszystko to była bardzo przyjacielska wymiana pomysłów. Jednak kryptowaluty w zasadzie nie mają wartości, niczego nie produkują. Możesz więc zaglądać do swojego małego rejestru przez następne 20 lat, a on Ci powie, że masz x tej kryptowaluty lub innej. Kryptowaluta nie rozmnaża się. Niczego nie dostarcza. Nie może wysłać Ci czeku. Nie może nic zrobić. Masz nadzieję, że ktoś inny przyjdzie i zapłaci ci za to więcej pieniędzy. Ale wtedy ta osoba ma problem. W kategoriach wartości – zero.”

Warren Buffett o BTC: „Nie mam bitcoinów”

No właśnie. Prowadząca program zasugerowała, że przecież Sun dał Buffettowi trochę BTC. Zapytała go, jak to jest być właścicielem bitcoina. W odpowiedzi na to pytanie Buffett zdementował, jakoby miał posiadać BTC lub jakąkolwiek inną kryptowalutę. Na nagraniu rozmowy można odnieść wrażenie że pytanie lekko go zaskoczyło i minęła chwila, zanim udzielił odpowiedzi na pytanie dziennikarki:

„Uh – nie mam bitcoinów. Nie posiadam żadnej kryptowaluty, nigdy nie będę żadnej posiadał. I w końcu mogę założyć walutę Warren. Może uda mi się to zrobić i powiem, że będzie ich tylko 21 milionów. Ty możesz mieć ode mnie mały arkusz tej księgi, który potwierdza, że ją masz i możesz ją mieć po mojej śmierci. Ale nie możesz nic z tym zrobić, oprócz sprzedania tego komuś innemu.”

Co Buffett zrobił z BTC od Justina Suna? Czy w ogóle je otrzymał?

W związku z taką reakcją można zastanawiać, się, co Warren Buffet zrobił z BTC, które przy okazji charytatywnego lunchu ofiarował mu Justin Sun? Sprzedał? Sun nie powiedział Prawdy? A może sam Buffett wstydzi się przyznać, że je ma?

Z odpowiedzią na te pytania spieszy sam Justin Sun:

Warren Buffett dotychczas praktycznie tylko krytykował bitcoina. Wcześniej nazywał BTC złudzeniem i „prawdopodobnie trutką na szczury do kwadratu”. Miliarder podkreślał również, że bitcoiny nie są powszechnie używane przez firmy i sugerował, że jego głównym zastosowaniem jest narzędzie do przenoszenia dużych kwot nielegalnych pieniędzy.

źródło grafiki tytułowej: tutaj

Od Redakcji

Czy zapisaliście się już do newslettera Bithub i odebraliście swój Kurs Analizy Technicznej Bitcoina i Kryptowalut Alternatywnych? Możecie to zrobić z poziomu strony głównej naszego serwisu lub poniższego artykułu:

Artykuł Warren Buffett o BTC: „Nie mam żadnych bitcoinów i nigdy nie będę miał” pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Czy ostatnie dwa halvingi Bitcoina mogą stanowić „historyczny” obraz danych?
24/02/2020 17:30
halvingi bitcoina

No właśnie. Próba jest niewielka. Być może nawet, w kategoriach statystycznych, nie jest to żadna próba. Tak czy inaczej wiele około halvingowych analiz opiera się o dane historyczne. Czy dotychczasowe dwa halvingi Bitcoina rzeczywiście mogą stanowić ich źródło?

Halvingi Bitcoina, jak wiemy, odbywają się co cztery lata. Są często postrzegane jako najbardziej bycze wydarzenia dla największej kryptowaluty. W związku z majowym halvingiem stopa inflacji spadnie do około 1,8%. Przypomnijmy, że zasadniczo sprawia to, że podaż BTC będzie dwukrotnie mniejsza. Po dotychczasowych halvingach następował wzrost cen.

Chociaż wielu członków społeczności kryptowalut może być podekscytowanych i spodziewa się podwyżki ceny BTC do maja, „historycznie” wcale tak nie było. W rzeczywistości BTC osiągał najlepszą wydajność zwykle po halvingu, a nie bezpośrednio przed wydarzeniem.

Kupić czy sprzedać? Oto jest pytanie

Jak wyjaśnia Joseph Young (@iamjosephyoung), górnicy teoretycznie mają motywację do sprzedaży znacznej ilości BTC właśnie przed halvingiem. Skoro BTC będzie wydobywany w mniejszej ilości po halvingu logiczne mogłoby wydawać się, że minerzy będą chcieli sprzedać monety wcześniej.

Ta opinia wydaje się być poparta danymi, które dostarczają nam poprzednie halvingi Bitcoina. Jak pisze Rekt Capital (@rektcapital), Bitcoin „ma tendencję do cofania się przed halvingiem, po czym gwałtownie rośnie”.

Halvingi Bitcoina a „dane historyczne”

W cytowanym wątku na Twitterze pojawia się wątpliwość odnośnie opierania wszelkich halvingowych nadziei i analiz o tzw. „dane historyczne”. Pamiętajmy, że w sieci Bitcoin doszło, jak do tej pory, raptem do dwóch halvingów. Zdaniem komentatorów to może nie wystarczyć, aby stworzyć odpowiedni obraz historyczny i próbę do jakichkolwiek badań.

To nie koniec sceptycznych argumentów. Obydwa poprzednie halvingi Bitcoina miały miejsce, gdy kryptowaluta stanowiła właściwie ułamek kapitalizacji rynkowej w porównaniu do obecnej sytuacji. Przy dużym zainteresowaniu ze strony inwestorów detalicznych nie można mieć pewności, że majowy halving będzie podobny w kontekście wyceny do dwóch poprzednich. Aktualnie dysponujemy również innymi modelami, w oparciu o które oceniamy zmienność kryptowaluty.

Tak czy inaczej jest dosyć jasne, że kolejne halvingi Bitcoina mogą zasadniczo różnić się od poprzednich. Cykle rynkowe bitcoina nadal bowiem tworzą podobne wzorce. Wydaje się zatem bardziej prawdopodobne, że zobaczymy, jak niektóre fundamenty powtarzają się tak samo, jak to miało miejsce podczas ostatnich cykli. W razie wątpliwości warto śledzić działania górników.

A może w tym wszystkim chodzi o coś jeszcze? Zajrzyjcie do poniższego wpisu:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Czy ostatnie dwa halvingi Bitcoina mogą stanowić „historyczny” obraz danych? pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Analiza Techniczna Rynku Kryptowalut #25 | Analiza BTC, BTC.D, ETH, IOTA, CHZ.
24/02/2020 14:30
analiza techniczna rynku kryptowalut

Jak co poniedziałek witam Was serdecznie i zapraszam do zapoznania się z moja oceną sytuacji na rynku kryptowalut.

Może trudno Wam będzie w to uwierzyć :), ale gdy ostatnim razem starałem się wyznaczyć zatrzymanie impulsu w BTC udało mi się dopiero za drugim razem. Zdaje się, że napisałem to zbyt mało obiektywnie. Po prostu nie udało mi się! Tak, należy wprost przyznawać się do porażki. Choć analiza techniczna działa (!) to analityk nie jest wyrocznią, która zawsze przewiduje zachowanie ceny w 100%.

Na podstawie zdobytej wiedzy i doświadczeniu mogę Wam powiedzieć, że wykres nie zawsze daje odpowiedź na pytanie w którą stronie podąży cena. Ta odpowiedź, w sposób jasny pojawia się tylko od czasu do czasu, w określonych momentach. Wtedy należy wiedzieć w jaki sposób umiejętnie to wykorzystać.

Gdyby ktoś teraz zadał mi proste pytanie: czy BTC będzie wzrastał czy spadał (?), odpowiedziałbym na 3 sposoby.: W długim terminie będzie wzrastał, w średnim terminie też wzrastał, w krótkim terminie spadał. I już teraz jestem pewien, że pojawią się kolejne pytania: a do jakiej ceny spadnie, ile to jeszcze potrwa (?), itp itd. Sami widzicie, że moje analiza i handel to jedno, a przekaz, komunikacja i Wasz odbiór to jeszcze inna historia. Dla przykładu, znam kilku bardzo dobrych traderów. Naprawdę dobrych! Wiem, że gdyby próbowali nauczyć Was handlu i analizy, to choćby zamknięto wszystkich na miesiąc w sali szkoleniowej, niczego byście się od nich nie nauczyli 🙂 Tak, trudność komunikacji jest bardzo wrażliwą kwestią między analitykiem a jego odbiorcą.

Wykres BTC od Trading View

Zaczynając pokornie od przypomnienia sobie ostatniej porażki przejdźmy do analizy.

BTC:

Oczywiście w długim terminie moja ocena nie zmieniła się od wielu miesięcy. (Osobom, które czytają analizę pierwszy raz podaję link do poprzednich tekstów.) Dzisiaj wypunktujmy sobie przesłanki „za” i „przeciw” rozpoczęciu korekty całego impulsu wzrostowego trwającego od grudnia 2019r.

PRZECIW:

  • Brak wyraźnej formacji spadkowej na dużych interwałach (D1, Weekly), zamiast tego, świeca Doji,
  • Brak dużego overbalance na klasycznych giełdach kryptowalut.
  • Dużo miejsca do 70% we wskaźniku RSI,
  • Mała luka nie została precyzyjnie domknięta (niedokończony interes?),
  • „Trend trwa dłużej niż nam się wydaje”.

ZA:

  • Wykonanie przez cenę pełnego, pięciofalowego impulsu wzrostowego.
  • Wykonanie dużego Overbalnce na rynku Forex,
  • Zawrócenie ceny w opisanej „ryzykownej strefie”,
  • Przebicie linii trendu, następnie jej re test z drugiej strony,
  • Silne sygnały do spadków w innych kryptowalutach zarówno z top 10 jak i z końcówki kapitalizacji,
  • Zamknięcie dużej luki z października 2019r.
  • Cena nie poradziła sobie z wyjściem powyżej „ryzykownej strefy”,
  • Wyraźnie budujący się nowy trend spadkowy ( niższe szczyty, dołki).

Jak sami widzicie, więcej argumentów przemawia za wykonaniem korekty, lecz w tym przypadku ilość nie jest nadrzędną wartością. Mimo, że i ja widzę przed nami postępującą korektę, to moje doświadczenie podpowiada mi, że nie mogę zlekceważyć opisanych punktów „przeciw”. Dopiero wykonanie OVB na giełdach klasycznych pozwoli mi zaakceptować scenariusz korekty wyższego rzędu.

W drugą stronę, moje przekonanie co do tego, że korekta jednak się nie odbędzie wystąpi wtedy, gdy cena wróci z powrotem nad linię trendu, a dalej wybije wcześniejszy szczyt. Dodatkowo załączam wykres z platformy MT4 na którym również, wyraźnie widać re-test zielonej linii trendu.

Czerwoną linią zaznaczyłem nowo budujący się trend spadkowy. Obie linie krzyżują się w okolicach 10000 USD (żółte pole). Jeśli cenie uda się jeszcze raz tam dotrzeć jestem przekonany, że nastąpi mocne uderzenie podaży. Jeśli siła kupujących będzie duża i wyniesie cenę powyżej obu linii, mamy szansę na powrót do wzrostów. Oczywiście przebicie jakiegokolwiek poziomu zaliczam dopiero gdy świeca z dużego interwału zamknie się korpusem za przebitym poziomem.

Wykres BTC od Trading View.
Wykres BTC platforma MT4.

BTC.D:

Dominacja bitcoina to bardzo ciekawy temat do analizy technicznej. Po pierwsze zawiera zwoje górne i dolne ograniczenie ( 0 i 100 %). W drugiej kolejności jedyny wykres do którego mam dostęp to wykres z Trading View a ten zawiera swoje anomalie, o których pisałem już wcześniej.

Nie jest to dobra sytuacja bo przypomina trochę rynkowy monopol, a chyba nie muszę tłumaczyć co się dzieje, gdy całość usług danej branży skupiona jest tylko w jednych rękach… Mimo to daje się analizować a analizy często są skuteczne, dzięki czemu uczestnicy rynku krypto wiedzą, czy lokować kapitał w bitcoin, czy w altcoiny.

Dziś mamy ciekawy przypadek. Pozwoliłem sobie nanieść na wykres kanały, które otrzymałem na e-mail od Dawida K. ( Dzięki Dawid 🙂 )Jak widać indeks wyszedł dołem z większego kanału, wykonując re-test jego dolnego ograniczenia. Obecnie obowiązuje drugi kanał w silniejszym trendowo ruchu w dół. Opisane kanały wskazują postępujące spadki indeksu. Sam jestem ciekaw, jak się to ma do sytuacji, w której mieliśmy w mojej poprzedniej analizie typowe sygnały prowzrostowe: indeks oparł się na wsparciu z poprzedniego szczytu + reakcja jako formacja wzrostów przy niskim RSI na interwale D1, + OVB ostatnich spadków. Traktuję to jako ciekawy eksperyment. Zobaczymy która opcja będzie silniejsza i zadziała. Oczywiście, żeby było jasne, mój przewidywany wzrost traktuję jedynie jako korektę w trwającym trendzie spadkowym.

Wykres BTC.D od Trading View

W pierwszej trójce Waszej ankiety znalazły się trzy propozycje ETH, IOTA, CHZ.

ETH:

Z interwału tygodniowego nie wynika, jakoby cena miała się zatrzymać (brak formacji spadków) a najsilniejsza strefa oporu zaczyna się dopiero od 306 USD w górę. …..Ale gdy zmniejszymy interwał do D1, mamy następujące po sobie formacje w postaci objęcia bessy przy RSI powyżej 70. Schodząc na H4 można by dostrzec strukturę trójkąta, która wg mnie jest trochę słaba, jednak łączy ją cecha wspólna z moją analizą.

W jednym i w drugim przypadku hipoteza jest banalnie prosta. Jeśli cena z obecnego poziomu ok. 270 USD wyjdzie powyżej linii trendu/górnej krawędzi trójkąta oraz wybije ostatnie wierzchołki/lokalny opór (286-290 USD) uznam, że nie miałem racji a dalsze wzrosty będą realizowane. Póki co otrzymałem wyraźny sygnał do wykonania korekty, której minimalny zasięg to okolice 220 USD.

Oczywiście patrząc długoterminowo to cena nadal znajduje się w fali B korekta dotyczy więc fali wzrostowej. Czekam na wykonanie korekty wewnątrz fali B ponieważ cały ten ruch do góry powinien być trójfalowy a dotychczas jest jednofalowy. Trochę inaczej wygląda analiza ETH/BTC, gdzie cena wydostała się powyżej linii trendu wzrostowego, ale o tym więcej w nadchodzącym nagraniu wideo.

Wykres ETH/USD od Trading View – interwał D1
Wykres ETH/USD od Trading View – interwał H4

IOTA:

W przypadku IOTA od maja 2019r. mieliśmy bardzo czytelną strukturę pięciofalowego impulsu w trendzie spadkowym. Po jego zakończeniu w fali V rozpoczęła się korekta opisanych spadków. Tak, dopóki cena nie wybije wierzchołka z okolic 0,55 USD będę opisywał każdy wzrost ceny jako korektę trendu spadkowego.

Obecnie, jak to ma miejsce w większości kryptowalut, po trwających od grudnia 2019r. wzrostach, cena gwałtownie wyhamowała budując na interwale tygodniowym tzw. gwiazdę wieczorną. Nie jest to silna formacja spadkowa zważywszy, że ma długi dolny cień a całej akcji nie towarzyszy wysokie RSI. Ponadto korekta już wykonała minimalne 50% schodząc z okolic 0,37 USD do 0,25 USD.

Techniczne oznacza to, że IOTA ma zaliczoną korektę i może dalej podążać po nowy szczyt. W mojej ocenie „może” nie oznacza jednak „musi” i choć warunki do wzrostów zostały spełnione to uważam, że sama korekta jest jeszcze za krótka w czasie. Póki co są to jedynie 3 świece tygodniowe do 7 świec poprzedniego impulsu. Poza tym nie widzę wyraźnych trzech fal korekty. Uważam, że cykl korekcyjny w przypadku IOTA potrwa do chwili wyjaśnienia dalszej sytuacji w rynku BTC/USD. W tym czasie korekta może przypominać bardziej ruch konsolidacji ceny niż dynamicznych wzrostów lub spadków. Podobną konsolidacje dostrzegam w parze IOTA/BTC.

Wykres IOTA/USD od Trading View

CHZ:

Trochę podobna sytuacja do IOTA. Po pokazaniu się formacji spadkowej przy wysokim RSI korekta trwa w najlepsze i choć swoim zasięgiem przekroczyła 50%, to brakuje wyraźnego ruchu korekcyjnego, a także za krótka proporcja czasu trwania korekty do impulsu. Poza tym wykres zachowuje się technicznie. Nie ukrywam jest bardzo trudny, bynajmniej dla mnie. Cena odbiła się od poziomu 127,2 lecz wcześniej oszukiwała na poziomach 115,5 i 100 robiąc między innymi nieudany OVB ( kto pamięta?) czym mogła skutecznie zniechęcić do wykresu CHZ i właśnie o to chodziło. Pamiętajcie, że rynek działa tak, żeby oszukiwać większość ludzi przez większość czasu! Zwyciężą najsprytniejsi, najcierpliwsi i najwytrwalsi. CHZ pokazuje potencjał, pytanie czy pokaże w przyszłości, w którym miejscu przyłączyć się z powrotem do trwającego trendu wzrostowego. Obserwujemy…….

Wykres CHZ/USD od Trading View

Na dziś to już wszystko. Po więcej analiz zapraszam do materiału wideo, który otrzymacie w tym tygodniu. Pamiętajcie, że do czasu publikacji możecie cały czas pisać w komentarzach pod ostatnim nagraniem, jaką kryptowalutę chcielibyście zobaczyć w analizie.

Pozdrawiam!

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Analiza Techniczna Rynku Kryptowalut #25 | Analiza BTC, BTC.D, ETH, IOTA, CHZ. pochodzi z serwisu BitHub.pl.

2 minuty dla kryptowalut w The Simpsons!
24/02/2020 10:30
the simpsons

The Simpsons dociera do milionów widzów na całym świecie. W ostatnim odcinku poświęcono blisko dwie minuty na wyjaśnienie, w jaki sposób działa kryptowaluta i blockchain. Pojawiła się też informacja, jakoby twórcy serialu wiedzieli, kim jest Satoshi Nakamoto…

Pierwszy odcinek animowanego, komediowego sitcomu został wyemitowany już w 1989 roku. W ostatnim, 13 odcinku 31 sezonu The Simpsons Podjęto się próby wyjaśnienia koncepcji kryptowaluty. Pierwsze skrzypce gra w tej materii Jima Parsons, znany z roli Sheldona Coopera w The Big Bang Theory (Teoria wielkiego podrywu).

Kryptowaluty w The Simpsons

W powyższym fragmencie animowany Parsons próbuje udowodnić, że nie jest „nerdem” i tak naprawdę jest „super cool”, ponieważ mówi o kryptowalutach. Udaje, że przeskakuje na motocyklu ponad rzędem samochodów. We fragmencie występuje również śpiewająca księga, która wydaje się być bardzo zadowolona z faktu, że rejestruje się w niej transakcje.

Całość wydaje się mieć wymiar edukacyjny dla każdego, kto wcześniej nie słyszał o kryptowalutach. Scenariusz scenki nie wspomina o takich kwestiach jak mining czy wykorzystywanie kryptowalut do celów przestępczych.

Na grafice pokazanej pod koniec video twórcy kreskówki zdają się potwierdzać jakoby wiedzieli, że ich prezentacja wygląda, jak gdyby o kryptowalutach wiedzieli niewiele. Natychmiast jednak to dementują i informują widza, że wiedzą nawet, kim jest Satoshi Nakamoto.

the simpsons
źródło: The Simpsons

Teoria wielkiego podrywu i inni…

To nie pierwszy serial telewizyjny z udziałem Jima Parsonsa dotyczący kryptowaluty. To również nie pierwszy raz, kiedy w telewizyjnych serialach podjęty został wątek bitcoina czy kryptowalut w ogóle.

W listopadzie 2017 roku w ramach serii Teoria wielkiego podrywu wyemitowano cały odcinek poświęcony BTC. Odcinek nosił tytuł „The Bitcoin Entanglement”. Bohaterowie dowiedzieli się, że kurs kryptowaluty znacznie rośnie. Jak łatwo się domyślić, bardzo szybko przypomnieli sobie, że kilka lat wcześniej kopali BTC i marzyli o tym, co sobie kupią jak tylko cena bitcoina przekroczy 5000$.

Poświęcenie całego odcinka bitcoinowi jest z pewnością wyjątkowe. Tak czy inaczej temat kryptowaluty pojawiał się już w innych serialach i filmach, takich jak Mr. Robot, Startup, CSI Cyber, The Good Wife, Jeopardy, Almost Human, Person Of Interest, House Of Cards, Parks and Recreation, Silicon Valley od HBO, Supernatural czy chociażby Marry Me.

„Jeśli nie chcesz swojej zguby, sto bitcoinów wpłać mi luby”

Jak powiedzieliśmy wcześniej, twórcy The Simpsons nie wspomnieli o żadnej „ciemnej stronie” kryptowalut. Nieco inaczej było na naszym rodzimym szklanym ekranie. W styczniu zeszłego roku, w jednym z odcinków popularnego serialu Na dobre i na złe bitcoina przedstawiono jako narzędzie przestępców. Szpital w Leśnej górze został zaatakowany przez hakerów i wskutek ataku pozbawiony zasilania. Aby szpital mógł normalnie funkcjonować, jego administracja miała wpłacić okup w wysokości 100 BTC.

Wróćmy jednak do The Simpsons. Jedno jest pewne. Jeżeli w ulubionej kreskówce przemycone są treści dotyczące np. kryptowalut to istnieje spora szansa, ze widz zechce zgłębić temat. Jest to zatem doskonała okazja do podania widzowi nowych tematów na przysłowiowej „tacy”. Nie inaczej było w przypadku The Simpsons.

źródło grafiki tytułowej: tutaj

Artykuł 2 minuty dla kryptowalut w The Simpsons! pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Milionowe shorty na BTC | Wieloryby, korekta i likwidacje na BitMEX
24/02/2020 06:57

Bitcoin cały czas walczy o 10 000$. Kurs kryptowaluty ponownie oscylował wokół tego ważnego, psychologicznego poziomu; zamknął jednak ubiegły tydzień na 9 945 $ (BitMEX). Niemal natychmiast po spadku dwa wieloryby umieściły 10-milionowe ($) shorty na BTC. Na co liczyły? Kilka słów o nocnych shortach, likwidacjach, wolumenie i kilku innych sprawach.

Gdy cena bitcoina spadła 19 lutego z 10 331 $ do 9 260 $ w ciągu zaledwie kilku godzin, analitycy przypisali wówczas natychmiastowe wycofanie jednemu wielorybowi zrzucającemu duże ilości bitcoinów po 10 300 $ na głównych platformach handlu z dźwignią.

W chwili pisania tego tekstu kurs BTC utrzymuje się na poziomie 9770$:

kurs btc usd tradingview 24-02-2020
kurs BTC USD od TradingView

Czy niektóre wieloryby oczekują dużego wycofania kursu BTC?

Jak mówi Joe007, największy wieloryb na Bitfinex, rynek bitcoina jest silnie lewarowany i oparty na długu, jako że inwestorzy często wykorzystują dźwignię w przedziale od 3x do 125x.

Po prawie 10-procentowym spadku bitcoina w ciągu jednego dnia, Joe007 zauważył, że squeezy na rynku kryptowalut są i będą intensywne a traderzy bynajmniej nie powinni być tym zaskoczeni:

Ze względu na „przelewarowaną naturę rynku BTC”, ma on być podatny na gwałtowne wzrosty i niemniej szybkie spadki w krótkim okresie czasu.

Pojawia się narracja, jakoby wieloryby bitcoin spodziewały się dalszych spadków BTC. Co ma z tym wspólnego brak faktu przekroczenia 10 000$ na zamknięciu tygodnia?

Otwarcie na CME

Warto zauważyć, że spadek kursu BTC nastąpił w kolejnych godzinach po otwarciu rynku na CME. Cena otwarcia na Bitcoin Futures była o 225 $ wyższa niż piątkowa cena zamknięcia. Mimo to bycza luka wypełniła się praktycznie natychmiast.

Zauważono, że ostatni spadek o prawie 450 $ tworzy znany Wam już „pattern Barta Simpsona”:

Znany trader kryptowalutowych instrumentów pochodnych i kryptowalut, Cantering Clark, podał informację o ogromnej presji sprzedaży w order bookach na kilka godzin przed spadkiem ceny:

Wizja spadków sprawdziła się wraz z fiaskiem byków w kontekście ponownego braku możliwości przekroczenia dziennego maksimum. Wyprzedaż stała się potencjalnym sygnałem do shortów. Można powiedzieć, że przy 2 kolejnych nieudanych próbach przebicia 10 000 $, taki scenariusz miał spore szanse powodzenia.

Fala likwidacji na BitMEX

Według danych Datamish likwidacja zleceń kupna (longów) na BitMEX zyskała wymiar bliski 25 milionów dolarów. Brak przebicia poniżej zakresu od 9800 do 10 000 $ rynek zawdzięcza podobno wolumenom. Trader Joshnimics opublikował następujące dane w tym zakresie:

Jak jest Wasza opinia na ten temat? Zachęcamy do dyskusji.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Milionowe shorty na BTC | Wieloryby, korekta i likwidacje na BitMEX pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Czyste spekulacje Wojciecha Białka #2 | Koronawirus? To raczej jeszcze nie EOTWAWKI
23/02/2020 18:00
czyste spekulacje bithub

Gdy rynki finansowe na świecie otworzą się w poniedziałek reagować będą w pierwszym rzędzie na zachowanie czarnej pogrubionej linii na poniższym obrazku:

Reprezentuje ona liczbę potwierdzonych testami zarażeń wirusem SARS-CoV-2 wywołujących objawiającą się głównie atypowym zapaleniem płuc chorobę COVID-19 w Korei Południowej. Pozostałe linie to liczby chorych we wszystkich chińskich prowincjach za wyjątkiem Hubei, gdzie znajduje się epicentrum epidemii i gdzie zarażonych są dziesiątki tysięcy. Jeszcze we wtorek w Korei Południowej takich przypadków było jedynie 31. Do niedzieli ta liczba wzrosła do 602. Jak łatwo policzyć oznacza to średnio 81 proc. dynamikę dzienną. Oczywiście nie znaczy to koniecznie, że nowe ognisko epidemii rozszerza się w tym tempie, a w ciągu miesiąca zarażeniu ulegną wszyscy Koreańczycy z południa. Raczej koreańskie władze sanitarne uświadomiwszy sobie jego istnienie przystąpiły do energicznego testowania wszystkich podejrzanych o bycie nosicielami wirusa i ku swojemu przerażeniu odkryły, że jest on bardzo powszechny.

Gdyby przesunąć wykres liczby zachorowań w prowincji Huber, której stolicą jest Wuhan, o miesiąc do przodu i porównać z wykresem liczby potwierdzonych przypadków z Korei Południowej, to wyglądałoby to tak:

Powtórzenie się w Korei Południowej – 11-tej gospodarki świata w ubiegłym roku – scenariusza z chińskiej prowincji Hubei z poprzedniego miesiąca jest stawką tej grze i rynki od poniedziałku będą usilnie szacować prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń.

Oczywiście jak pokazują chińskie doświadczenia wprowadzając drastyczne środki zapobiegawcze epidemię można zahamować. W tym momencie, w którym jest obecnie Korea Południowa (średni dzienny przyrost 81 proc.), prowincja Hubei była w okolicach 18 stycznia (dzienny wzrost potwierdzonych przypadków o 95 proc.). 5 dni później chińskie władze wprowadziły w Hubei pełną kwarantannę paraliżującą oczywiście tamtejszej życie gospodarcze. Miesiąc później dzienna dynamika liczby nowych przypadków spadła we wszystkich chińskich prowincjach poniżej 1 proc.:

Proponuję zakładać, że EOTWAWKI („End Of The World As We Know It”) z tego raczej nie będzie.

Do wielkiej pandemii potrzebna jest wielka wojna. Generalnie sekwencja jest zwykle taka: zmiana klimatu->nieurodzaj->głód->migracje->załamanie porządku społecznego->wojny-zaraza. Zaraza wybuchła w obozie greckim w 10 roku Wojny Trojańskiej (XII wiek p.n.e), plaga ateńska wybuchła w trakcie Wojny Peloponeskiej (V wiek p.n.e), dżuma Justyniana być może miała związek z jego wojnami z Ostrogotami w Italii, z Persami w Azji i Wandalami w Afryce (VI wiek) a Czarna Śmierć pojawiła się w XIV wiecznej Europie wraz z mongolską inwazją. Również ostatnia znacząca pandemia czyli grypa hiszpanka, która pomiędzy styczniem 1918 a grudniem 1920 zabiła – jak się szacuje 3-5 proc. ówczesnej ludności świata – miała oczywisty związek z I Wojną Światową.

Oczywiście nie mamy z czymś takim do czynienia obecnie (z teorii cykli hegemonicznych George’a Modelskiego wynika, że na to przyjdzie pora dopiero gdzieś w latach 40-tych), więc obecna epidemia powinna zostać niebawem zahamowana (tak jak to się dzieje w Chinach za cenę paraliżujących życie gospodarcze drakońskich środków zapobiegawczych) lub sama wygaśnie wiosną (takie wirusy generalnie gorzej sobie radzą w podwyższonych temperaturach patrz sezonowość grypy), tak jak to było w przypadku spokrewnionego wirusa SARS z lat 2002-2003 (czyli super-dołka cen akcji; indeks Hang Seng giełdy w Hongkongu skończył spadki w 2 miesiące po tym jak na jego terenie pojawił się pierwszy nosiciel).

Zresztą umiera raptem małe kilka procent zarażonych – głównie starszych i z już istniejącymi problemami zdrowotnymi – więc nawet w najgorszym przypadku reszta się będzie musiała męczyć dalej.

Z punktu widzenia rynków finansowych ważniejsze będzie oszacowanie negatywnego wpływu nowych ognisk epidemii na aktywność gospodarczą. Użyłem tu liczby mnogiej, bo oprócz Korei Południowej w ten weekend epidemia ujawniła się na dużą skalę również w innych rejonach świata. Chodzi tu przede wszystkim o już całkiem nam bliskie geograficznie północne Włochy, gdzie liczba potwierdzonych przypadków skoczyła w niedzielę o 55 do 134 ujawniając tę samą co w Korei Południowej niepokojącą dynamikę.

I znowu wynika to z tego, że Włosi zorientowawszy się, że coś jest nie tak, rozpoczęli testy na masową skalę i no i znaleźli to czego szukali czyli 4 niezależne ogniska choroby, których nie można na razie połączyć do jakiegoś „pacjenta zero” w historią podróży do Chin. W efekcie 12 miast północnych Włoch znalazło się w tzw. „czerwonej strefie”, do której nie można wjechać ani której nie można opuścić. Przestrzegania kwarantanny pilnuje wojsko. Kara za nieprzestrzeganie zarządzenia do 3 miesięcy więzienia. A w Wenecji, gdzie znajduje się jedno z ognisk choroby, trwa nadal coroczny karnawał. Włochy to 8-ma gospodarka świata…

Znaczące ognisko epidemii pojawiło się również w ciągu ostatnich kilku dni w irańskim mieście Kom, a według irańskiego ministra zdrowia wirus przedostał się już do wielu innych miast.

Jak pokazuje dotychczasowe zachowanie Shanghai Composite Index epidemia nie musi powodować giełdowego krachu. Indeks ten stracił w wyniku obaw przed gospodarczymi skutkami wprowadzanych środków zaradczych małe kilkanaście procent i gdy stało się jasne, że kwarantanny działają a dynamiki epidemii przygasa odrobił większość z poniesionych strat.

Zresztą w szerszym kontekście te ostatnie ruchy cen akcji w Chinach są w sumie niezauważalne i Shanghai Composite Index kisi się cały czas przy dolnym ograniczeniu kanału prawie 30-letniego trendu wzrostowego, więc do Chinageddonu pewnie jeszcze tym razem nie dojdzie.

Z drugiej strony pojawiają się rożne szacunki ekonomistów na temat skali spadku rocznej dynamiki PKB w Chinach w I kw. wywołanego paraliżem życia gospodarczego w sporej części tego kraju: od zmniejszenia się dynamiki o 1 pkt. proc. w stosunku do tego obserwowanego wcześniej aż do spadku tempa wzrostu do zera. Jest to o tyle istotne, że w przeszłości znaczące spadki dynamiki PKB w Chinach towarzyszyły różnym pamiętnym zaburzeniom społeczno-politycznym w Kraju Środka:

O tym, jaki wpływ epidemia miała na niektóre segmenty globalnego rynku może na przykład świadczyć najsilniejsze od czasów Wielkiej Recesji z lat 2007-2009 załamanie się stawek frachtu towarami masowymi na głównych morskich trasach świata (nazwa Baltic Dry Index pochodzi z dawnych czasów morskiej hegemonii Holendrów, dla których handel bałtycki był bardzo istotny).

Jednakże i włoski i koreański rynek akcji zostały zaskoczone rozwojem wydarzeń z ostatnich dni na dosyć wysokich poziomach i dopiero zaczęły na nań reagować, a do kilkunastoprocentowego spadku według chińskiego wzorca sporo jeszcze brakuje, więc początek nowego tygodnia powinien być tam bardzo nerwowy:

Prawdę mówiąc nawet to zresztą nie jest całkiem pewne, bo rzut oka na wykres średniej przemysłowej Dow Jonesa z okresu grypy hiszpanki pokazuje, że reakcja rynku akcji na znacznie poważniejszy niż COVID-10 epizod pandemii (25-50 mln ofiar śmiertelnych na świecie) może być sprzeczna z konwencjonalnymi wyobrażeniami:

Ciekawa będzie obecna reakcja amerykańskiego rynku akcji. Na razie nic sobie specjalnie nie robił z wydarzeń w Chinach, ale przeniesienie się akcji do Europy może już trochę zważyć nastroje. Od apogeum poprzedniej globalnej recesji na początku 2009 roku trwa w USA kolejna szalona hossa koncentrująca się na akcjach spółek „wzrostowych” dominujących na rynku Nasdaq.

Porównanie jej czasu trwania i skali do dwóch poprzednich takich wieloletnich fal hossy w ramach tego, co znane jest jako cykl Kuznetsa, z lat 70-80-tych i 90-tych sugeruje, że kiedyś w przyszłości ceny będą niższe (być może znacząco):

Nasdaq Composite był w minionym tygodniu 26 proc. powyżej swego 5-miesięcznego minimum, 58 proc. powyżej swego 15-miesięcznego minimum, 130 proc. powyżej swego 5-letniego minimum i 673 proc. powyżej swego 11-letniego minimum. W przeszłości te wszystkie 4 warunki spełnione były tylko raz: w okresie pomiędzy styczniem 2000 a wrześniem 2000, a więc w końcowej fazie hossy.

Z podobnym – chociaż o zdecydowanie mniejsze skali – zjawiskiem mamy zresztą do czynienia na warszawskiej giełdzie. Wśród indeksów sektorowych liczonych przez GPW najmocniejsze w okresie minionych 16 miesięcy były WIG-Games, WIG-INFO, WIG-TELKOM i WIG-MEDIA (+45-130 proc.) z grupą pościgową w postaci korzystających z hossy na rynku nieruchomości WIG-NRCHOM i WIG-Budow (+23-33 proc.). 16-miesięczna stopa zwrotu na wszystkich pozostałych indeksach sektorowych była ujemna.

Gwoli wyjaśnienia ten cykl Kuznetsa, o którym wspomniałem powyżej, to potężnych trwający ostatnio 16-17 lat cykl koniunktury na globalnym rynku nieruchomości, który powoduje również wzrost cen nieruchomości w naszym kraju.

Dopóki ten trend na rynkach nieruchomości nie ulegnie zmianie na spadkowy (jak w 2007, w 1990 czy w 1974 roku) nawet szalejąca epidemia nie powinna przełożyć się na duży globalny kryzys finansowy.

Wojciech Białek, K(NO)W FUTURE

Od Redakcji

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, koniecznie zapoznajcie się z artykułem wstępnym serii Czyste spekulacje Wojciecha Białka:

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego

Artykuł Czyste spekulacje Wojciecha Białka #2 | Koronawirus? To raczej jeszcze nie EOTWAWKI pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Decentraland otwarty! | Spełnił się mokry sen kryptoentuzjastów
23/02/2020 15:23
decentraland wirtualna rzeczywistość kryptowaluty tokeny ethereum MANA VR
Zdecentralizowana platforma wirtualnej rzeczywistości wspierana przez blockchain Ethereum została publicznie uruchomiona. Gracze mogą tam nabywać nieruchomości za “prawdziwe” pieniądze, tworzyć świat, bawić się i zarabiać na swoich pomysłach. 

W czwartek, 20 lutego, projekt Decentraland otworzył się na świat. Od teraz każdy może przystąpić do rozgrywki w świecie, który jest to w pełni zdecentralizowany w oparciu o blockchain Ethereum. Decentraland, aby mógł poprawnie funkcjonować, a deweloperzy mogli z czegoś żyć, zachowując przy tym decentralizację, działa na DAO oraz smart contracts. 

Wirtualny świat Decentralandu stworzony jest z parceli, działek, terenów wyznaczonych na podstawie współrzędnych kartezjańskich (x,y). Działki te są permanentnie przypisane i należą do członków społeczności, świata dzięki non-fungible tokenom MANA, za które również kupuje się nieruchomości. MANA można kupić na ogólnodostępnych giełdach, jak OKEx czy Binance. (W czasie, kiedy piszę ten artykuł, 1 MANA kosztuje pięć centów; kapitalizacja to 56,5 miliona dolarów; wolumen – 24 tys. dolarów). MANA to jednostka rozliczeniowa Decentralandu. 

Twory wirtualnego świata są przechowywane i dystrybuowane poprzez zdecentralizowaną sieć – czytamy na stronie Decentralandu. Jednakże własność i walidacja transakcji odbywa się na blockchainie Etheruem. 

Drugi świat

Wiele osób już rozpoczęło zabawę w wirtualnej rzeczywistości, w swoim “drugim świecie” – budując, tworząc i monetyzując różne aktywności. W ciągu 24 godzin od premiery w grze było aktywnych ponad 8 tys. użytkowników. 

Non-fungible tokeny to coś innego, niż jednostka bitcoin, ether, litecoin, tron, ripple itd. To są tokeny unikatowe “niewymienialne”, jak to było w przypadku Cryptokitties. 

Według danych nonfungible.com, Decentraland odnotował obrót na poziomie 200-300 tysięcy dolarów w ostatnim tygodniu. Ponadto sprzedaż parceli, działek w grze wynosi 1,5 miliona dolarów, z czego blisko milion w ciągu ostatnich 24 godzin. Stawia to Decentraland na pierwszym miejscu na rynku NFT (non-fungible tokens). 

Jak Wam się podoba koncepcja zdecentralizowanej wirtualnej rzeczywistości? 

Artykuł Decentraland otwarty! | Spełnił się mokry sen kryptoentuzjastów pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Odpowiedzialne DeFi | O bezpieczeństwie i kilku innych sprawach
23/02/2020 12:30
odpowiedzialne defi

Ostatnie incydenty zrodził wątpliwości odnośnie bezpieczeństwa szybko rozwijającego się sektora DeFi. Doszły do tego pytania o odpowiedzialność twórców aplikacji, którzy będąc świadomymi pewnych luk mogą chcieć wykorzystać niewiedzę ludzi. W obliczu jakich problemów stoi aktualnie DeFi?

Luka w zabezpieczeniach popchnęła programistów aplikacji Fulcrum opartej na Ethereum do częściowego wyłączenia smart kontraktu(!). Ten przypadek naruszenia bezpieczeństwa pokazał, że atakujący był w stanie wykorzystać szereg złożonych transakcji w wielu aplikacjach, aby wykorzystać tę lukę. Ludzie zajmujący się sprawą bZX doszli do wniosku, że atakujący posiadał „niezwykle dogłębną wiedzę na temat każdego protokołu DeFi”. Przypomnijmy:

Odpowiedzialne DeFi | Problemy, które należy rozwiązać

Incydent z bZx skłonił niektórych do zakwestionowania wartości sektora DeFi zarówno w kontekście odpowiedzialnego współużytkowania, jak i kwestii decentralizacyjnych. Charlie Lee, twórca Litecoina powiedział, że tak zwane zdecentralizowane aplikacje mają klucz administratora do wstrzymywania kontraktów, co oznacza „decentralizacyjny teatr”.

Co ciekawe, podobną opinią podzielił się Alex Bosworth – deweloper Lightning Network:

Niezależnie od tego, czy twierdzenia o absolutnej decentralizacji DeFi są właściwe czy też nie, incydent wskazał na znacznie poważniejszy i bardziej fundamentalny problem w branży.

Raport bZx stwierdza, że wszystkie fundusze użytkowników są bezpieczne. Do wiadomości podali również informację o wdrożeniu patcha, co ma powstrzymać na przyszłość ewentualnych atakujących, którzy chcieliby skorzystać z tego samego exploita. Sceptycy zastanawiają się, czy to wystarczy, by poprawić i tak już nadwątlone postrzeganie bezpieczeństwa DeFi.

Aplikacje finansowe, takie jak Fulcrum stanowią niewątpliwie smakowity kąsek dla hakerów. nieprzerwane działanie i coraz bardziej złożone funkcje sprawiają, że wiele inteligentnych kontraktów padło ofiarą exploitów.

DeFi a Ethereum

Larry Cermak zwrócił uwagę na ten problem i opisał aplikacje DeFi w dość jednoznacznych słowach. Konkludował, że przy ich tworzeniu deweloperom musi towarzyszyć „stale utrzymujący się ból głowy”:

Interesujące, że sami programiści bZx wydają się zgadzać z powyższym. Kyle J Kistner, CVO bZx pisze tak:

„Branża ewoluuje szybko, a bezpieczeństwo staje się coraz bardziej newralgiczne, gdy bariery wejścia do wykonania exploita spadają do zera. W tradycyjnym systemie finansowym nie ma do tego analogii. Jesteśmy teraz na nieznanych wodach. ”

DeFi na nieznanych wodach

Jaka jest druga strona tej dyskusji? Są tacy, którzy uważają, że branża jest wciąż zbyt niezbadana, aby inwestować tak duże kwoty w nowe, złożone aplikacje. Taylor Monahan z MyCrypto.com zamknęła swoje obserwacje oraz wnioski w następującej formie:

Monahan stwierdza, że przypadki ostatnich exploitów DeFi powinny wystarczyć, aby odciągnąć ludzi od tego sektora. Apeluje również o odpowiedzialność. Czy wraz ze wzrostem zainteresowania i inwestycji w zdecentralizowane finanse a także rosnącą złożonością aplikacji, kolejne incydenty bezpieczeństwa DeFi są tylko kwestią czasu?

Od Redakcji

Czy zapisaliście się już do newslettera Bithub i odebraliście swój Kurs Analizy Technicznej Bitcoina i Kryptowalut Alternatywnych? Możecie to zrobić z poziomu strony głównej naszego serwisu lub poniższego artykułu:

Artykuł Odpowiedzialne DeFi | O bezpieczeństwie i kilku innych sprawach pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Wikipedia bez kryptowalut? Twórca encyklopedii uważa integrację z blokchainem za szaleństwo
23/02/2020 09:00
wikipedia bez kryptowalut
Twórca najpopularniejszej internetowej encyklopedii uważa, że kryptowaluty nie mają praktycznego zastosowania, dlatego nie zamierza implementować ich na swojej platformie. Wikipedia bez kryptowalut będzie trwać dalej.

Nie-kryptopedia

Podczas konferencji CoinGeek w Londynie, Jimmy Wales, współtwórca Wikipedii, powiedział, że kryptowaluty nie dodadzą niczego wartościowego samej platformie. Ponadto stwierdził, że same cyfrowe aktywa mogłyby encyklopedii zaszkodzić, gdyż godzą w fundamentalne założenia portalu. Wikipedia bez kryptowalut poradzi sobie według niego wyśmienicie.

Wales odniósł się do odróżniania ideologicznego i praktycznego znaczenia walut cyfrowych. Powiedział także, że wielokrotnie odmawiał propozycjom, które zakładały umożliwienie dotowania twórców przy pomocy kryptowalut. 

“To naprawdę zły pomysł. To pomysł, który w zasadzie nie działa. Jeśli weźmiesz coś, co jest złym pomysłem i wrzucisz to do blockchaina, to niekoniecznie stanie się to pomysłem dobrym”

Wikipedia polega na wolontariacie ekspertów i entuzjastów. To oni dodają oraz moderują wszytkie treści. Do ich zadań należy również usuwanie materiałów, które są nieistotne i błędne. Implementacja kryptowalut ułatwiłaby niektórym osobom i firmom opłacanie zawartości portalu. Według Walesa, byłby to krok w tył dla rozwoju Wikipedii.

“Tworzenie mechanizmu, gdzie efektywnie można zweryfikować ten typ zachowania wcale nie wspomoże jakości Wikipedii”

Ponadto, Wales twierdzi, że staking kryptowalut przez autorów i moderatorów również mógłby platformę narazić na niebezpieczeństwo.

“Kazać im ryzykować własnymi pieniędzmi, żeby mogli edytować Wikipedię to kompletne szaleństwo”

Jeśli strona nakazałaby umieszczanie depozytów, mogłoby dojść do wykluczenia ekspertów. Wielu z nich zajmuje się Wikipedią wyłącznie dzięki swojemu zainteresowaniu konkretnymi tematami. W ich miejsce pojawiliby się ludzie, którzy aktywnie chcieliby rywalizować między sobą dla zysku.

Wiki-krypto-pedia?

Mimo to, współtwórca nie widzi niczego złego w ustawieniu kryptowalut jako jednej z opcji płatniczych do wspierania projektu. Wikipedia akceptuje bowiem bitcoina od 2014 roku.

Sam Wales uznawany jest przez niektórych za osobę o kontrowersyjnych poglądach. Jak nietrudno się domyślić, zarzuca mu się wspieranie idei Bitcoin SV. Sam zainteresowany jednak otwarcie temu zaprzeczył.

Od Redakcji

Czy zapisaliście się już do newslettera Bithub i odebraliście swój Kurs Analizy Technicznej Bitcoina i Kryptowalut Alternatywnych? Możecie to zrobić z poziomu strony głównej naszego serwisu lub poniższego artykułu:


Artykuł Wikipedia bez kryptowalut? Twórca encyklopedii uważa integrację z blokchainem za szaleństwo pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Używamy plików cookie wyłącznie do celów statystycznych. NIE udostępniamy Twoich danych.
Kontynuując korzystanie z naszej strony akceptujesz politykę prywatności.