WIADOMOŚCI
Informacje rynku kryptowalut

Analiza Techniczna Kryptowalut 28-09-2020 | BTC, BTC.D, ETH
28/09/2020 12:48
Analiza Techniczna Kryptowalut 07-09-2020

Zaczynamy nowy tydzień od Analizy Technicznej Kryptowalut 28-09-2020. Zapraszam do lektury!

Można powiedzieć, że ostatni tydzień nie należał do interesujących, jeśli chodzi o wydarzenia na wykresie. Mimo to, z perspektywy tradera można było wyciągnąć „kilka dolarów” z rynku. Szczególnie BTC okazał się być przewidywalny i zyskowny. Z kwestii fundamentalnych, na rynki bardziej, niż epidemia koronawirusa będą wpływać wybory prezydenckie w USA. Wynik wyborów nie powinien decydować o kierunku i zmianie trendów, ale zdecydowanie przyniesie wysoką zmienność na większości rynków finansowych, na czym zależy chyba wszystkim traderom, czy inwestorom. Dotyczyć to będzie także kryptowalut.

BTC:

Cena zareagowała poprawnie na strefę pomiędzy 10800, a 11100 USD. Nastąpiła oczekiwana podaż. Był to powód do zawarcia zyskownych pozycji krótkich lub sprzedaży Bitcoina z planowanym odkupieniem przy poziomie 11189 USD, gdyby analiza okazała się błędna. Planowany target to domknięcie luki z przedziału cenowego ok. 9600 – 9840 USD, przy okazji wykonania fali piątej w pięciofalowym zejściu oznaczanym jako [A] korekty. Na większości giełd, oznaczony kolorem poziom overbalance nie został osiągnięty.

Inaczej stało się na giełdzie Binance. Tam zapalnik StopLossa został uaktywniony. Jak to interpretować? Jedna giełda Binance nie stanowi całkowitego, ani nawet większości wolumenu handlowego tego waloru. A jednak, żeby nie być posądzonym o tzw. Market maker dobrze byłoby, gdyby pozostałe giełdy również z czasem zaliczyły ten poziom. Inaczej użytkownicy mieliby prawo stracić zaufanie do Binance i przetransferować swoje środki przeznaczone do aktywnego handlu na inne platformy. A zatem, jesteśmy w trakcie trwania ruchu, który wg wielu analityków został zapoczątkowany odbiciem od punktów oporu, które wcześniej służyły za wsparcie techniczne. Oznaczyłem je żółtymi okręgami. Następnie cena spadając uderzyła we wciąż aktualną i respektowaną, zieloną linię trendu wzrostowego. Zbliżamy się po raz kolejny do poziomu overbalance, który dodatkowo krzyżuje się z linią trendu spadkowego zapoczątkowanego 17 sierpnia 2020 r. To tam znajduje się obserwowane przeze mnie miejsce. Mój aktywny i aktualny SL, jeśli cena przebije się przez ten poziom pokonując jednocześnie linię trendu, kliknę BUY i będę oczekiwał ataku na szczyty.

Dodam, że za plecami nadal obowiązuję trend wzrostowy, a ostatnie spadki dalej należy traktować jako korektę i tak do czasu, aż ( jeśli ) domknięta zostałaby opisana wcześniej luka cenowa. Scenariusze możliwe po domknięciu luki ujawnię, gdy ( jeśli ) zostanie ona domknięta.

Analiza Techniczna Kryptowalut 28-09-2020
Wykres BTC/USD. Interwał D1.

BTC.D:

Przyznaję, indeksowi udało się wybić ostatni szczyt, co pozornie mogłoby zwiastować zawrócenie, jednak altcoiny tak łatwo się nie poddadzą. Jeśli spojrzymy na interwał tygodniowy, to po tym wybiciu pozostał jedynie górny cień świecy, która sama w sobie wskazuje formacje spadkową. Łącząc to z faktem, iż mierzenie geometryczne wskazują, że indeks nadal znajduje się w strefie 1:1 z ostatnią korektą w trendzie spadkowym, absolutnie nie można przyznać, że „alt sezon” już się zakończył.

Do chwili, gdy na wykresie nie zobaczę 63 pkt. dominacji Bitcoina, nie uznam zmiany kierunku. Przypominam, że wykres BTC.D absolutnie nie wskazuje korelacji kryptowalut w parze z walutami fiducjarnymi. Gdyby wbrew mojej ocenie wzrosty się pogłębiały, to należy pamiętać, że powyżej znajduje się jeszcze linia trendu spadkowego, która skutecznie powinna stanowić opór, a poniżej indeks ma niezaliczone poziomy 38,2 i 41,4. Te powinny być osiągnięte, zarówno dla trwającego wcześniej trendu jak też dla rozwijającej się struktury korekty wyższego rzędu.

Wykres BTC.D. Interwał D1.

ETH:

Analizując wykres na interwale H4, cena dotknęła poziomów oznaczonych przerywaną linią, co potwierdziło spadki z okolic 355 USD do 313 USD, gdzie znajduje się istotny poziom zatrzymania oznaczony jako 41,4 Fibo. Następnie cena równie szybko powróciła z powrotem do okolic 355 USD.

Takie zachowanie można by zidentyfikować jako formacje podwójnego dna, która jak wiemy zwiastuje zmianę kierunku. Nie uznawałbym tego jako silne prawdopodobieństwo wzrostów, ponieważ Ethereum, jak to często bywało w historii, lubi zostawiać sobie furtkę otwartą na oba kierunki oczekując na zachowanie BTC, zwłaszcza wtedy, gdy ten znajduje się w sytuacji niepewnej.

Zdecydowana różnica polega na tym, że ETH, dało sygnał do wykonania korekty wyższego rzędu. Łącząc to z faktem, że historycznie wykres nie pozostawia po sobie niedomkniętych luk, cena jak magnes powinna być ściągana do poziomu 286 USD, gdzie poza luką znajduje się jeszcze dwa bardzo silne miejsca popytowe.

Pierwsze to wcześniejszy szczyt, który będzie stanowił istotne wsparcie. Drugie to 50% całych wzrostów, które mogłoby zakończyć korektę i pozwolić Ethereum na kontynuowanie wzrostów aż do poziomów powyżej 550 USD. Podsumowując, tego waloru nie handluję. Nadal podlega on obserwacji i wyczekiwania odpowiedniego momentu do BUY lub SELL, jak snajper przygotowujący się do strzału.

Zachęcam do lektury analizy rynku Stokarza. Prezentuje on zdecydowanie szersze podejście do poszczególnych altcoinów.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Analiza Techniczna Kryptowalut 28-09-2020 | BTC, BTC.D, ETH pochodzi z serwisu BitHub.pl.

USA grozi całkowitym zamknięciem ambasady w Iraku.
28/09/2020 10:00
USA irak

Waszyngton grozi zamknięciem ambasady

Po niemal codziennych atakach skupionych w Zielonej Strefie Bagdadu i wokół niej, gdzie znajduje się ambasada USA, a także wiele innych instytucji amerykańskich i międzynarodowych, Waszyngton zwrócił uwagę irackiemu rządowi na brak przestrzegania zasad bezpieczeństwa, twierdząc, że może zamknąć ambasadę USA całkowicie.

Departament Stanu jest wściekły po powtarzających się atakach rakietowych i moździerzowych na ambasadę i obwinił irackie siły bezpieczeństwa i przywódców Iraku za niepowodzenie w odpowiedniej reakcji, również w związku z nasiloną wojną zastępczą z Iranem:

W związku z nową eskalacją, sekretarz stanu USA Mike Pompeo wezwał w zeszłym tygodniu prezydenta Iraku Barhama Saleha, aby postawić ultimatum w sprawie bezpieczeństwa w rejonie Bagdadu.

O ile rząd Iraku nie położy kresu spadającym rakietom na amerykańskie ośrodki wojskowe i dyplomatyczne, Waszyngton zamknie swoją ambasadę i odwoła wojska z tego kraju.

Irak nie chce USA u siebie?

Wątpliwe jest,aby większość Irakijczyków tęskniła za amerykańską obecnością, biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach nasiliły się antyamerykańskie demonstracje domagające się zakończenia obecności wojsk amerykańskich. Jeden z irackich urzędników powiedział o tej ostatniej kontrowersji:

Amerykanie są nie tylko źli. Są naprawdę, bardzo, bardzo źli. Miesiąc miodowy dla nich się skończył.

Napięcia w regionie

Departament Stanu wyraźnie zarzucił Bagdadowi niezdolność do rządzenia własnymi, niesfornymi szyickimi bojówkami, które według Stanów Zjednoczonych służą jako zastępcze ramię Teheranu (Iranu). Amerykański urzędnik komentuje:

Wspierane przez Iran grupy wystrzeliwujące rakiety pod naszą ambasadę są zagrożeniem nie tylko dla nas, ale także dla rządu Iraku.

Amerykańskie systemy obronne chroniące ambasadę są coraz bardziej aktywne w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Poniższe filmiki rzekomo przedstawia jedną z wielu rakiet wystrzelonych w kierunku ambasady USA w Iraku:

W połowie września, w ciągu 48 godzin miały miejsce nie mniej niż cztery ataki na zachodnie cele w Bagdadzie, w tym dwa bezpośrednie ataki na teren ambasady USA.

Finansowy Krytyk

Artykuł USA grozi całkowitym zamknięciem ambasady w Iraku. pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Hack KuCoin nie zabije kursu ETH? | Więcej prywatności na DEX-ach
28/09/2020 06:53
kucoin

Włamanie na giełdę KuCoin zaskutkowało, jak do tej pory, stratami w wymiarze blisko 200 milionów dolarów. Mimo wszystko inwestorzy zdają się nie martwić zbytnio o to,że incydent wpłynie znacząco na wycenę kryptowaluty.

Obserwatorzy hacku KuCoin nie obawiają się o ETH

Nieznany haker stojący za włamaniem do KuCoin miałby rzekomo upłynniać skradzione tokeny ERC-20 na Uniswap. Chociaż sprzedaż tokenów na zdecentralizowanej giełdzie opartej na Ethereum umożliwia hakerowi uzyskanie ETH, nie oznacza to bynajmniej, że zostały one „wyprane”.

Jak wiemy, wszystkie transakcje dokonane w sieci blockchain Ethereum można śledzić za pomocą eksploratorów łańcucha bloków. Oznacza to, rzecz jasna, że nawet jeśli ktoś zamieni tokeny na Ether, skradzione kwoty nadal pozostawiają ślady. W związku z tym giełdy będą najprawdopodobniej zawieszać jakiekolwiek adresy giełdowe, które staną się powiązane z hackiem.

Próba upłynnienia skradzionych środków natychmiast po hacku jest co najmniej ryzykowna…

Próba sprzedaży śledzonych środków wartych dziesiątki milionów dolarów natychmiast po włamaniu na giełdę to duże ryzyko. Wszystkie główne giełdy są w pogotowiu. iw tym konkretnym przypadku Tether (USDT) zamroził środki związane z włamaniem do KuCoin.

Dyrektor techniczny Bitfinex i Tether, Paolo Ardoino, powiedział, że Tether zamroził 33 miliony dolarów USDT. Ardoino podkreślił, że w tym kontekście istnieją surowe wytyczne, których należy przestrzegać:

Tether może zdecydować o zamrożeniu funduszy w 2 sytuacjach: – na skutek żądania organów ścigania / organu regulacyjnego – środki są wysyłane na adresy, których nie można odzyskać (całkowicie według własnego uznania). Ta ka możliwość nie upoważnia użytkowników kryptowalut do udziału w głupich oszustwach lub po prostu bycia mniej czujnym.”

Haker sprzedał tokeny ERC-20, aby uzyskać ETH, ale transakcje i adresy Ethereum można prześledzić za pomocą Etherscan.

Jako, że duże, zdecentralizowane giełdy nie mają rozwiązań w zakresie prywatności, tokeny ERC-20 pozostawiłyby ślady dla kolejnych podmiotów. Z tego powodu wielu analityków nie martwi się, że ruch i sprzedaż rynkowa tokenów Ether wywrze presję na cenę ETH.

Czy Uniswap stanie się preferowanym miejscem przechowywania skradzionych monet?

Według Ardoino sprzedaż skradzionych tokenów ERC-20 na zdecentralizowanej giełdzie, takiej jak Uniswap, może nieść ze sobą dość ciekawe konsekwencje…

Zasugerował, że w przyszłości zdecentralizowane giełdy będą wdrażać rozwiązania zapewniające prywatność, takie jak poufne transakcje:

„Może to mieć interesujące konsekwencje. Podczas gdy patrzymy na pranie środków, gdy dzieje się to na przejrzystym DEX, pojawia się kilka uwag: Czy dostawcy płynności zostaną „skażeni”? Prywatność jest kluczowa, prawdopodobnie następny DEX powinien wykorzystywać poufne transakcje. ”

Artykuł Hack KuCoin nie zabije kursu ETH? | Więcej prywatności na DEX-ach pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Pompliano vs Portnoy | „Nikt nie zadziera z BTC”, a „giełda to jedno wielkie oszustwo”!
27/09/2020 18:00
bitcoin

Współzałożyciel Morgan Creek Digital i bitcoinowy byk, Anthony Pompliano, spróbował przekonać przedsiębiorcę Dave’a Portnoya do długoterminowego zakupu i utrzymania BTC. Pompliano skoncentrował się na wysokim poziomie niedoboru i bezpieczeństwa Bitcoina...

„Bitcoin ma oczywiście tylko 21 milionów [monet]. A wszystko, co za tym stoi, to najsilniejsza moc obliczeniowa na świecie. Dosłownie więc sieć komputerowa, w której działa Bitcoin, jest silniejsza niż cokolwiek na świecie. Żaden rząd, nikt nie może jej zhakować, ponieważ jest to najsilniejsza sieć komputerowa na świecie…

Jeśli, jak mówią rządy: „dzisiaj wydrukujemy więcej pieniędzy”… za pomocą Bitcoina nie mogą tego zrobić. Jest tylko 21 milionów i stoi za tym komputer. Tak więc jedynym sposobem na jakąkolwiek zmianę jest to, że ponad połowa ludzi zgodzi się zmienić to, co robi komputer. Nie ma starca w garniturze, który mówi: „Powinniśmy wydrukować więcej pieniędzy”. Żaden człowiek nie jest zaangażowany w podejmowanie decyzji. Jest to konsensus wszystkich zaangażowanych. Dlatego staje się tak cenny, ponieważ nikt nie może z nim zadzierać ”.

Nieprzejednany Portnoy

Argumenty, które przytoczył Pompliano nie przekonują Portnoya, który nadal określa BTC jako schemat Ponziego:

„Bitcoin w mojej głowie to tylko jeden wielki schemat Ponzi… Rozumiem, co możecie sobie o tym myśleć. Dla mnie jest to schemat Ponziego […]”.

Chociaż Portnoy twierdzi, że woli akcje ze względu na ich bardziej przewidywalny charakter, Pompliano określa tradycyjne rynki jako oszustwo.

„Giełda, […] zawsze idzie w górę?… Od 1971 roku jest to bezpośrednio kąt 45 stopni – kilka spadków lub cokolwiek innego, ale prosto w górę – to dlatego, że jest denominowany w dolarach. Jeśli wyznaczysz tę samą giełdę złotem, giełda spadnie od 1971 r. Giełda jest całkowitym oszustwem pod względem gromadzenia wartości. Dewaluuje się cały dolar”.

Pomimo swojego sceptycyzmu, Portnoy nadal twierdzi, że prawdopodobnie w kupi sobie więcej BTC.

„Mówiłem, że wrócę do Bitcoin. Nie wiem kiedy to nastąpi”.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Pompliano vs Portnoy | „Nikt nie zadziera z BTC”, a „giełda to jedno wielkie oszustwo”! pochodzi z serwisu BitHub.pl.

USA nakłada sankcje na chińskiego producenta czipów
27/09/2020 15:00

Rząd USA nałożył sankcje na największego chińskiego producenta czipów. Mowa o firmie Semiconductor Manufacturing International Corporation (SMIC). Spowoduje to niemałe szkody dla krajowego przemysłu elektronicznego.

Skąd taka decyzja?

W zeszły piątek Departament Handlu Stanów Zjednoczonych uznał, że SMIC stanowi niedopuszczalne ryzyko przekierowania do chińskich zastosowań obronnych. Sama firma zaprzecza, by miała mieć jakiekolwiek powiązanie z chińską armią. Warto również wspomnieć, że SMIC jest głównym dostawcą dla firmy Huwawei, która jest obecnie sankcjonowana przez USA. Wiele amerykańskich przedsiębiorstw ma zakaz prowadzenia biznesu z Huwawei również ze względu na domniemaną współpracę z ChRL. Firma także zaprzecza.

W tym momencie dostawcy Huwawei muszą starać się o specjalne zezwolenie z Waszyngtonu, by móc dostarczać swoje produkty. Samo Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin zgłosiło sprzeciw wobec restrykcji. Presja USA na Chiny uniemożliwia firmie Huwawei skompletowanie podzespołów potrzebnych do konstruowania swoich produktów.

„Administracja w Waszyngtonie objęła jak dotąd sankcjami 24 chińskich firm, które w jej ocenie są powiązane z chińskim sektorem obronnym”.

Kondycja SMIC

Sam SMIC stał się największą ofertą publiczną od dekady zbierając 7,6 miliarda dolarów od początku rok w Szanghaju.

Sama spółka, choć nie została jeszcze wpisana na czarna listę, to wartość jej akcji leci w dół. Analizując sam wrzesień wartość akcji spadła z 24.85 dolarów do 18.58 dolarów. Co ciekawe, pierwszego lipca bieżącego roku wartość akcji osiągnęła swoje ATH wynoszące 29.85 dolara za akcję.

Stanowisko USA

Departament Handlu Stanów Zjednoczonych powiedział: „Ogólnie rzecz biorąc, Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa w Departamencie Handlu stale monitoruje i ocenia wszelkie potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego i interesów polityki zagranicznej USA., Chociaż nie możemy wypowiadać się na temat żadnej konkretnej sprawy, BIS wraz ze swoimi partnerami między agencyjnymi podejmie odpowiednie działania zgodnie z uzasadnionymi wymogami ”.

Firmy, które jak do tej pory złożyły wnioski o licencję to: „Qualcomm i Micron, koreański Samsung i SK Hynix, jak również działające na Tajwanie MediaTek i Macronix. Sam SMIC również stara się takie uprawnienie uzyskać”.

Artykuł USA nakłada sankcje na chińskiego producenta czipów pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Weiss Ratings | ETH? – dobre | BTC? – jeszcze lepsze!
27/09/2020 12:00
btc eth

Zgodnie z najnowszą informacją od Weiss, hodling Ethereum jest dobrym pomysłem, a bitcoina – nawet lepszym. Przyjrzyjmy się , jak kształtował się HODL na dwóch największych kryptowalutach świata.

BTC lepsze niż ETH?

Z tweeta Weiss Ratings (WR) płyną oczywiste wnioski, których istnienia świadomy jest z pewnością każdy sympatyk kryptowalut. Zyskują one jednak na znaczeniu przy próbie bliższego spojrzenia. W 217 roku ETH po raz pierwszy wspięło się na poziom 300 USD i pozostało na dobrą sprawę na tym poziomie (lub w jego okolicach) do dziś. Dla kontrastu bitcoin kosztował wówczas ok. 1000 USD, po czym zaliczył 11-krotny wzrost. Jaki wniosek podsuwa nam zatem raport WR? Ethereum to dobry instrument tradingowy, natomiast BTC miałoby być leszcze lepsze, jako opcja na długoterminowy HODL z nastawieniem na zyski.

Zespół Weiss Ratings nie postawił bynajmniej na Ethereum przysłowiowego „krzyżyka”. Król smart kontraktów miałby być, wg nich doskonałym instrumentem tradingowym dla tych, którzy lubią korzystać na zmienności ceny.

Podwójne dno na ETH?

ETH niedawno przełamał poziom oporu 350 USD i obecnie kosztuje 352 USD. Ponadto, rzut oka na wykres ETH / USDT w skali dziennej pokazuje jakoby podwójne dno w okolicach rzędu 300 USD.

To, czy Ethereum ma wystarczająco dużo rozpędu, aby przełamać znane poziomy oporu wynoszące 365 USD i 390 USD z pewnością niebawem się okaże. Swoją drogą ciekawe, jak na wycenę ETH wpłynie ostateczne uruchomienie mainnetu ETH 2.0.

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Weiss Ratings | ETH? – dobre | BTC? – jeszcze lepsze! pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Niemiecki minister: lockdown zabije więcej ludzi niż COVID-19
27/09/2020 08:52
Gerd Muller

Lockdown gorszy niż wirus

Niemiecki minister współpracy gospodarczej i rozwoju Gerd Muller stwierdził, że środki blokujące gospodarki na całym świecie zabiją więcej ludzi niż sam koronawirus. W wywiadzie dla niemieckiej gazety Handelsblatt, Muller ostrzegł:

Reakcja na globalną pandemię spowodowała „jeden z największych” kryzysów głodu i ubóstwa w historii. Dalsze szkody zostaną wyrządzone, jeśli rządy będą nadal wprowadzać drakońskie środki.

Spodziewamy się w tym roku dodatkowych 400 000 zgonów z powodu malarii i HIV na samym tylko kontynencie afrykańskim. Kolejne pół miliona umrze z powodu gruźlicy.

Podaż żywności i leków nie jest już gwarantowana. Wiele zachodnich programów pomocowych nie jest odpowiednio finansowanych. chociaż kraje koncentrują się na walce z wirusem w domu, ma on ogromne żniwo w krajach, które nie są przygotowane do walki z nim bez pomocy.

Czeka nas katastrofa

Niemiecki minister dalej kontynuował swoją czarną, aczkolwiek możliwie prawdopodobną wizję:

Katastrofy humanitarne narastają tuż za naszymi drzwiami, podczas gdy europejskie rządy koncentrują się na blokadach i ograniczaniu przemieszczania się ludzi.

Europa zdecydowała się wesprzeć własną gospodarkę programami o wartości około dwóch bilionów euro. Nie planuje się dodatkowego wsparcia dla Afryki. To nas kiedyś uderzy. Taka akcja może skutkować kolejną falą masowych migracji w przyszłości.

Tezy potwierdzone badaniami

Komentarze Mullera pojawiły się pięć miesięcy po tym, jak badanie, które wyciekło z wnętrza niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ujawniło, że wpływ blokady kraju może skończyć się śmiercią większej liczby ludzi niż koronawirus z powodu ofiar innych poważnych chorób, które nie są leczone.

Odkrycia pokrywają się z innymi badaniami, w których stwierdzono, że blokady konserwatywnie „zniszczą co najmniej siedem razy więcej lat ludzkiego życia” niż ocalą.

Tezy potwierdzone obserwacjami

W Wielkiej Brytanii doszło już do 10 000 dodatkowych zgonów w wyniku unikania szpitali przez poważnie chorych osób z powodu COVID-19 lub nieprzestrzegania ich leczenia szpitalnego.

Profesor Richard Sullivan ostrzegł również, że w liczba zgonów z powodu raka w Wielkiej Brytanii będzie wyższa niż całkowita liczba zgonów z powodu koronawirusa z powodu ograniczenia dostępu ludzi do badań przesiewowych i leczenia w wyniku blokady.

Może więc najgroźniejszym wirusem są potulne rządy na cienkiej smyczy tych, którzy sterują losami świata?

Finansowy Krytyk

Artykuł Niemiecki minister: lockdown zabije więcej ludzi niż COVID-19 pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Finance Critic: jak garstka terroryzuje cały kraj? Czyli obraz polskiego górnictwa
26/09/2020 18:00
wall street

Chyba żadna grupa społeczna nie ma aż tak wielkiego wpływu na władzę w Polsce jak górnicy. Palenie opon pod sejmem, głośne i wielotysięczne marsze protestacyjne i cykliczne strajki w postaci kilkudniowego przebywania pod ziemią to klasyczny obrazek, który od czasu do czasu można spotkać w polskim górnictwie. W minionym tygodniu również mieliśmy do czynienia ze strajkami w kilku kopalniach. Niestety zakończyły się one niesamowicie korzystnie dla górnictwa, które po raz kolejny sterroryzowało władze.

Najowocniejszy strajk w historii

Wczoraj w południe, Polska Agencja Prasowa poinformowała, ze konflikt na lini górnicy – rząd, został zakończony. Podpisano porozumienie w sprawie zasad i tempa transformacji górnictwa. Z podanych informacji wynika, że:

Powołany przez działające na Śląsku związki zawodowe Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i delegacja rządowa podpisały porozumienie w sprawie zasad i tempa transformacji górnictwa . Ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Polsce ma zakończyć działalność w 2049 r.

Jest to informacja dość dobra, ponieważ już od wielu lat w Polsce trwa dyskusja na temat przyszłości górnictwa. Każda kolejna władza unikała tego drażliwego tematu jak ognia aby nie utracić znaczącej ilości potencjalnych wyborców. Problem tkwi w detalach podpisanej umowy pomiędzy rządem a górnikami. Szef lokalnej Solidarności Dominik Kolorz ocenił porozumienie i wskazał jeden bardzo istotny fakt:

Podpisaliśmy likwidację jednej z najważniejszych branż w historii Rzeczpospolitej Polskiej. Zgodnie z porozumieniem, ostatnia kopalnia przestanie wydobywać węgiel w 2049 r. Do tego czasu górnictwo ma być subsydiowane przez państwo.

Jak widzimy górnictwo ma być subsydiowane przez państwo przez następne 29 lat. Niestety nie jest mowa o jakich kwotach myśleli albo górnicy albo rządzący. A jest to dość istotna informacja dla nas wszystkich, skoro to subsydiowanie odbywa się z naszych pieniędzy zapłaconych w podatkach.

Bezrobocie niemożliwe

PAP przytacza jednak kilka dokładnych informacji na temat porozumienia:

Już wcześniej informowano, że strony zgodziły się, iż transformacja górnictwa ma być rozłożona na wiele lat, a górnicy dołowi mają mieć gwarancję pracy w kopalniach do emerytury.

Podpisane w piątek porozumienie związkowców i strony rządowej daje gwarancje zatrudnienia do emerytury wszystkim górnikom pracującym przy produkcji węgla. W sytuacji, w której nie będzie to możliwe, zostaną przygotowane osłony socjalne.

Nikt, który jest zatrudniony na kopalniach produkujących węgiel energetyczny, nie straci pracy.

Jak możemy przeczytać, górnicy dołowi (czyli Ci pracujący bezpośrednio przy produkcji węgla w szybach pod ziemia) otrzymali gwarancje zatrudnienia do emerytury. Jest to wręcz czysta abstrakcja i niedorzeczność.

Problem gwarancji pracy

Kilkadziesiąt lat temu na terenie Polski funkcjonował już system, w którym każdy miał pracę. Idealne rozwiązania ekonomiczne płynące z przebłysku geniuszu Karola Marksa, dawały gwarancję zatrudnienia wszystkim. Państwo efektywnie zarządzało rynkiem pracy i jeszcze efektywnie lokowało zasoby siły roboczej do poszczególnych gałęzi gospodarki. Ten idealny stan pełnego zatrudnienia i gwarancji pracy spowodował przez 45 lat, że w latach 90 w Polsce praktycznie każdy klepał słodką biedę. Tylko jak to możliwe? Przecież wszyscy mieli prace i wszyscy zarabiali pieniądze? Dlaczego więc byli biedni?

Niestety (bo jeżeli to by tak działało to byśmy w końcu odnaleźli idealny system gospordarczy), gospodarka i rynek pracy to niezależne żywioły, których mocna kontrola państwa, najczęściej kończy się źle dla wszystkich. I nawet w pęczniejących gospodarczo Chinach jest to okupione ścisłą kontrolą życia obywateli i pogwałceniem wielu ich swobód obywatelskich.

Nie można stworzyć efektywnego systemu gospodarki z pełnym zatrudnieniem przez cały czas. W gospodarce naturalnie występują okresy rozkwitu i wyhamowania. Naturalnie zmienia się też wtedy stopa bezrobocia. Oczywiście państwo może i czasami nawet powinno czuwać nad rynkiem pracy (np. poprzez oferowanie efektywnych metod podnoszenia kwalifikacji dla bezrobotnych czy ułatwienia otwierania im działalności gospodarczych), ale nie może w nie tak gwaltownie ingerować jak robią to politycy w górnictwie.

Stała praca albo góra złota

Nie zapominajmy, ze każdy pracujący górnik dołowy nie zostanie zwolniony! Tak umówił się rząd z górnikami. A jeżeli już jakimś złym trafem zostanie zwolniony to dostanie odprawę, i to zapewne taką, ze zwali niejednego z nóg. Wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń powiedział:

W sytuacji, w której to nie będzie możliwe zagwarantowanie stałości zatrudnienia, będą przygotowane ustawowe osłony socjalne, ale jesteśmy zdeterminowani, aby wszyscy pracownicy pod ziemią mogli dopracować do okresu emerytury.

Niestety nie poinformowano ile taka osłona socjalna może wynosić. Jednak istnieje ryzyko dla nas, podatników, że być może będzie wynosić tyle, ile górnik zarobiłby do emerytury w momencie zwolnienia. Tylko, że zamiast rozłożone w czasie, pieniądze te zostaną zapewne wypłacone z góry.

Uprzywilejowana branża

Największy problem polskiego górnictwa to nie wysokie ceny polskiego węgla, nieefektywne metody wydobycia czy skostniałe struktury związków zawodowych terroryzujące kolejne rządy. Największy problem to jego uprzywilejowanie w skali innych grup społecznych i zawodów.

Koronnym argumentem górników jest ciężar i trud ich pracy. I to prawda, że przebywanie kilka godzin dziennie kilkaset metrów pod ziemią, przy sztucznym świetle, w ogromnym hałasie, pyle i przy wysokich temperaturach to ciężka praca. Jednakże pamiętajmy, że nie wszystkie osoby pracujące dla kopalń pracują w takich warunkach. Bardzo duża część pracowników pracuje na powierzchni i nigdy nie schodzi pod ziemię (np. administracja), bądź robi to bardzo sporadycznie (np. ratownicy).

Górnicy podlegają też pod inny system emerytalny i nie pracują do 60 czy 65 roku życia. Pracują dużo krócej. Otrzymują również dodatki do pensji jak i jej 13 sztukę w ciągu roku. Mają także nawet swoje oficjalne święto, które co roku obchodzone jest  kolokwialnie mówiąc, z mocną pompą.

I pomimo tego wszystkiego, dostali teraz gwarancję pracy do emerytury albo zapewne bardzo sowite odprawy. W odniesieniu do innych branż jest to po prostu skandal. I to za nasze pieniądze.

Inni tak dobrze nie mają

Zanim rzucicie mi się do gardła i powiecie, że nigdy nie przepracowałem dnia pod ziemią (co jest prawdą), powiem Wam, że część mojej rodziny też pracuje w sektorze górniczym. Niektórzy z nich pracowali bezpośrednio przy urobku węgla i w wieku 40 lat cieszyli się sowitą emeryturą, przywilejami i dość dobrym do dnia dzisiejszego zdrowiem. I będąc blisko z tymi osobami, umacniam się tylko w przekonaniu, że inni tak dobrze nie mają.

Nie mają tak dobrze ratownicy medyczni, którzy bezpośrednio ryzykują swoje zdrowie każdego dnia (np. poprzez możliwość zakażenia od chorych). Niektórzy z nich wyrabiają po dwa etaty w miesiącu a wypłata jest zapewne w okolicach najniższej krajowej.

Nie mają tak dobrze pracownicy przedsiębiorstw utylizacji opadów, którzy zimą przy największych mrozach zbierają odpady komunalne. Nieważne czy jest upał, czy leje, czy jest -20 stopni, oni codziennie wykonują swoją pracę.

Nie mają tak dobrze pracownicy przedsiębiorstw komunikacji miejskich, kiedy już zostają wprowadzane autonomiczne linie metra. Nikt nie gwarantuje im zatrudnienia.

Nie mają tak dobrze zatrudnieni w sektorze finansowym, kiedy z dnia na dzień pracę traci tysiące osób dzięki restrukturyzacjom w bankach czy firmach ubezpieczeniowych.

Nie mają tak dobrze zatrudnieni w przemyśle motoryzacyjnym, który również potrafi zwalniać bez skrupułów.

Nie mają tak dobrze Ci wszyscy, którzy na umowach śmieciowych modlą się o stałość zatrudnienia i dobre zdrowie. W momencie zamknięcia gospodarki, dziesiątki tysięcy z nich wylądowało na bruku. I nikt z nich nie protestował, że chcą gwarancji zatrudnienia do emerytury.

Jedni mają za to bardzo dobrze. I najgorsze jest to, że od lat wychodzi im naciskanie władzy tak, aby było im jeszcze lepiej i to za nasze pieniądze.

Finansowy Krytyk

Artykuł Finance Critic: jak garstka terroryzuje cały kraj? Czyli obraz polskiego górnictwa pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Giełda kryptowalut KuCoin została zhackowana na ponad 150 milionów USD.
26/09/2020 14:25
KuCoin

Giełda KuCoin zhackowana

KuCoin, giełda aktywów cyfrowych z siedzibą w Singapurze, podała w oświadczeniu, że wykryła duże wypłaty tokenów Bitcoin i Ehereum na nieznany dla giełdy portfel. Pierwsze transfery miały miejsce w piątek, 25 sierpnia od godziny 19:05 czasu UTC (20:05 w Polsce).

W transmisji na żywo o 4:30 czasu UTC w sobotę dyrektor generalny KuCoin, Johnny Lyu, powiedział:

Co najmniej jeden haker uzyskał klucze prywatne do gorących portfeli giełdy. Kucoin przeniósł to, co w nich zostało, do nowych gorących portfeli, porzucił stare i zamroził wpłaty i wypłaty klientów.

Nasze cold portfele KuCoina pozostały nienaruszone. Portfele te  nie są połączone z Internetem i są uważane za bezpieczniejsze niż portfele gorące.

Nie chce komentować tego ile środków zostało wykradzionych. Jednakże KuCoin ujawni adres portfela hakera i listę skradzionych środków.

Miliony dolarów strat

Dwa portfele Ethereum należące do KuCoin wysłały ponad 11 000 ETH, które obecnie są sprzedawane po cenie około 350 USD, na nieznany adres portfela, zgodnie z danymi z eksploratora blockchain Etherscan. Obecna wartość skradzionych Ethereum to ok. 3.9 miliona USD.

Nieznany adres portfela otrzymał również ponad 150 tokenów opartych na Ethereum o wartości ponad 150 milionów dolarów, jak pokazują dane dostępne w Etherscan.

KuCoin to ogromna giełda kryptowalut, gdzie handluje się ponad 200 aktywami cyfrowymi łączną średnią dzienną wysokością wolumenu około 100 milionów USD.

KCS leci na łeb na szyję

Cena tokena giełdowego KuCoin KCS spadła o 14% do 0,86 USD w ciągu godziny w sobotę, gdy wiadomość o naruszeniu bezpieczeństwa rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych.

Kucoin prowadzi dochodzenie w sprawie włamania wraz z międzynarodowymi organami ścigania, a skradzione pieniądze klientów zostaną „całkowicie pokryte” przez fundusz ubezpieczeniowy.

W takiej sytuacji jedyne co można powiedzieć to:

NIE TRZYMAJCIE KRYPTOWALUT NA GIEŁDZIE!

Finansowy Krytyk

Artykuł Giełda kryptowalut KuCoin została zhackowana na ponad 150 milionów USD. pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Giełda w tydzień | Kryzys rządowy chyba zażegnany, kryzys covidowy trwa?
26/09/2020 14:00
giełda w tydzień

Kryzys rządowy zażegnany?

Trudno powiedzieć, czy – najprawdopodobniej już zażegnany – kryzys w łonie rządzącej w Polsce koalicji miał jakikolwiek wpływ na zachowanie cen polskich aktywów finansowych, ale z pewnością wywoływał on w mijający tygodniu sporo emocji.

Istniała groźba, że konflikt polityczny pomiędzy tworzącymi większość sejmową partiami doprowadzi ostatecznie do powstania rządu mniejszościowego. Jakkolwiek – jeśli sądzić po medialnych doniesieniach – ten wariant stał się mało prawdopodobny, ale jeszcze na początku tygodnia nie było to takie oczywiste.

W okresie minionych 30 lat mianem rządu mniejszościowego można określić rządy Jerzego Buzka w latach 2000-2001, Leszka Millera w latach 2003-2004, Marka Belki (2004-2005), Kazimierza Marcinkiewicza w latach 2005-2006 oraz Jarosława Kaczyńskiego od kryzysu w lipcu 2007 do końca kadencji. Ostatni rząd mniejszościowy, który powstał po zerwaniu koalicji PiS-LPR-Samoobrona trwał bardzo krótko, bo jedynie pomiędzy sierpniem a listopadem 2007, a więc praktycznie na początku Wielkiej Bessy.

Na poniższym obrazku na wykresie WIG zaznaczone zostały orientacyjnie okresy tych rządów mniejszościowych. Jak się wydaje widać na tym wykresie, że skala sejmowego poparcia dla rządu ma raczej niewielki związek z koniunkturą panującą na rynku akcji.

COVID – w Polsce najmniej testów w Europie

Jakkolwiek kryzys koalicji rządowej został – jak się wydaje – zażegnany, to jednak aktywni na GPW inwestorzy i spekulanci niepokojeni byli w mijającym tygodniu informacjami o ponownym nasilaniu się pandemii koronawirusa. O ile podczas pierwszej wiosennej fali pandemii rekord liczby wykrytych w ciągu dnia przypadków zarażenia wirusem SARS-CoV-2 wyniósł 559 przypadków, o tyle w ten piątek potwierdzonych testem zostało w Polsce już 1136 przypadków.

To tylko element drugiej ogólnoeuropejskiej fali pandemii, która w połowie września przyniosła nowy rekord wykrywanych dziennie w UE (a dokładniej na obszarze UE+Wielka Brytania + Norwegia + Islandia + Liechtenstein) przypadków zarażenia.

W tym kontekście można przyjrzeć się udziałowi pozytywnych testów na SARS-CoV-2 w poszczególnych krajach Europy, dla których takie dane są dostępne.

Oczywiście po pół roku obcowania z pandemią SARS-CoV-2 już mniej więcej wiemy, że nie stanowi ona bardzo poważnego zagrożenia. Od jej początku w naszym kraju przypisano do niej 2369 zgonów. W 2019 roku zmarło w Polsce ok. 390 tysięcy ludzi, co oznacza, że pandemii można przypisać ok 1,2 proc. zgonów w naszym kraju w okresie minionego półrocza. A przecież wiemy, że duża część ofiar cierpiała na choroby współtowarzyszące i była w podeszłym wieku.

Jak widać, najwyższy procent testów kończy się obecnie pozytywnym wynikiem (potwierdzeniem obecności wirusa) w Hiszpanii, Czechach, na Węgrzech i w Rumunii, a najmniejszy na Łotwie, na Cyprze, w Finlandii, Litwie i Danii. Nasz kraj plasuje się generalnie w środku stawki z 3,5 proc. wynikiem.

Warto jednak pamiętać, że te wyniki mogą być pochodną dwu zjawisk: skali nasilenia pandemii lub liczby przeprowadzanych testów. Powyższe wyniki można więc próbować weryfikować sprawdzając liczbę testów na COVID-19 przeprowadzaną w poszczególnych krajach na głowę mieszkańca. I tu otrzymujemy zaskakujący wynik: spośród krajów europejskich dla których dostępne są te dane Polska znajduje się na ostatnim miejscu pod względem skali przeprowadzanych testów na głowę mieszkańca.

Przykładowo w Polsce przeprowadza się na głowę mieszkańca ponad 3 razy mniej testów niż w Szwecji, prawie 7 razy mniej niż w Wielkiej Brytanii i prawie 15 razy mniej niż w Danii. Należy tylko mieć nadzieje, że rząd wie co robi, bo jeśli nie to taka strategia może skończyć się podobnie jak w Czechach, gdzie w tym tygodniu minister zdrowia podał się do dymisji po tym jak spadła na niego fala krytyki za sposób zarządzania walką z pandemią.

Sykl prawdę Ci powie?

I jakkolwiek jak widać z powyższych rozważań lęki przed groźbą związaną z pandemią koronawirusa wydają się niezbyt uzasadnione (chociaż wywołały najcięższą globalną gospodarczą recesję od czasów Wielkiej Depresji z lat 30-tych), to jednak nadal wywierają pewien wpływ na zachowanie różnych cen aktywów. Odkąd Izrael jako pierwszy kraj na świecie wprowadził drugą ogólnokrajową kwarantannę staram się śledzić zachowanie tamtejszej waluty i rynku akcji licząc, że pozwoli to z jakimś wyprzedzeniem zorientować się, co czeka być może również inne rynki. W mijającym tygodniu izraelska waluta wyszła na 73-sesyjne maksimum w stylu bardzo podobnym do tego z 9 marca.

A tak ten sam sygnał na kursie szekla względem dolara wygląda naniesiony na wykres USD/PLN:

… i wykres WIG-u:

Wtedy ten sygnał pojawił się 9 marca, a więc na 3 sesje przed najniższym zamknięciem WIG-u i na 5 sesji przed sesją, na której WIG osiągnął najniższy poziom wewnątrzsesyjny.

Warto sobie przypomnieć, że właśnie 9 marca Włochy jako pierwszy kraj europejski ogłosiły wprowadzenie ogólnokrajowej kwarantanny.

Nowy 11-letni dołek WIG-BANKI

WIG-BANKI nadal pozostaje najsłabszym w tym roku indeksem sektorowym GPW i na poniedziałkowej sesji ustanowił – po prawie 5-miesięcznej przerwie – swój nowy 11-letni dołek niższy od poziomu z końca ubiegłego roku o 46,6 proc. W tym tygodniu przynajmniej rocznej minima zamknięcia ustanawiały m.in. kursy akcji PKO BP, Banku Handlowego, MBanku, ING BSK, Santander, BNP Paribas Bank PolskaIdea Bank i Getin Noble Bank, a więc widać, że ta słabość akcji sektora jest w dalszym ciągu dosyć szeroka.

Jak widać poniżej względna siła indeksu WIG-BANKI do WIG-u spadła do najniższego od przynajmniej 22 lat poziomu.

Czy ta przecena i relatywne osłabienie jednego z najważniejszych sektorów giełdowych na GPW to okazja do kontrariańskich przynajmniej krótkoterminowych spekulacyjnych zakupów? No cóż, jeśli zadamy raptem 2 proste warunki:

  1. WIB-BANKI jest najniżej od przynajmniej roku i
  2. w ciągu poprzednich 4 miesięcy zaliczył przynajmniej 18 proc. miesięczny wzrost

… to odkryjemy, że obecne sytuacji staje się podobna do jedynie dwóch z okresu od 1998 roku:

W pierwszym przypadku taki jak poniedziałkowy sygnał pojawił się 6 października 1998 na 3 sesje przed super-dołkiem indeksu wywołanym paniką spowodowaną bankructwem Rosji i groźbą upadku zarządzanego przez dwu noblistów gigantycznego funduszu spekulacyjnego Long-Term Capital Management. W drugim przypadku do dołka Wielkiej Recesji po takim jak poniedziałkowy sygnał było jeszcze 26 dni (wtedy nasz rynek został dobity ujawnieniem problem spółek wywołanych przez posiadane przez nie masowo opcje walutowe, które w wyniku ówczesnej bardzo silnej dewaluacji złotego wybuchły im wtedy w twarz z ogromną siłą). Czy sytuacja sprzed 11 i 22 lat się obecnie powtarza? Zobaczymy.

IPO Allegro

Rozpoczęła się pierwsza oferta publiczna akcji Allegro, która ma szanse stać się jedną z największych w historii polskiego rynku kapitałowego, a sama spółka uzyskać jedną z największych na GPW kapitalizacji. Jak się wydaje właściciele spółki postanowili spróbować wykorzystać do częściowej realizacji zysków tegoroczny boom w handlu internetowym wywołany pandemią koronawirusa. W jednym z tegorocznych rankingów wielkości spółek e-commerce na świecie opublikowanym przez SimilarWeb pod względem miesięcznej liczby odwiedzin Allegro znalazło się na 10-tym miejscu (193,9 mln odwiedzin miesięcznie). Można przy tej okazji przyjrzeć się wykresom 3-ech spółek, które w tym zestawieniu zajęły podium. Na pierwszym miejscy z ponad 20-krotnie większą niż Allegro liczbą odwiedzin znalazł się Amazon.

Drugie miejsce w tym zestawieniu zajął z ponad 9-krotnie większą niż Allegro miesięczną liczbą odwiedzin eBay:

Na trzecim miejscu w tym rankingu znalazł się chiński AliExpress należący do AliBaby (ale oczywiście AliBaba prowadzi o wiele szerszą działalność niż tylko e-commerce):

Ten ostatni wykres jest o tyle ciekawy, że przy dużej dozie dobrej woli można się na nim dopatrzeć pewnej analogii pomiędzy wybiciami w górę do nowych historycznych szczytów kursu akcji Alibaby z czerwca 2017 oraz z lipca 2020 (bliskie średniej długości cyklu Kitchina 37 miesięcy). W poprzednim cyklu należało się akcji tej spółki pozbyć w styczniu 2018 (to był też cykliczny szczyt WIG-u) lub w czerwcu 2018.

Węgry podnosząc stopę bronią forinta?

Warto też zwrócić uwagę na wydarzenia na Węgrzech, gdzie po tym jak w środę kurs węgierskiego forinta względem euro osiągnął poziom historycznego szczytu z 3 kwietnia tamtejszy bank centralny podjął wczoraj niespodziewaną decyzję o podniesieniu wysokości oprocentowania swoich 1-tygodniowych depozytów o 15 punktów bazowych do 0,75 proc. W efekcie węgierski forint umocnił się w czwartek minimalnie wobec euro.

Warto zwrócić uwagę, że kurs złotego wobec forinta już rok temu przełamał kluczową linię oporu osiągając najwyższe poziomy w historii, co generalnie nie zdaje się wróżyć węgierskiej walucie jakiejś wielkiej przyszłości w długim terminie.

Wojciech Białek, K(NO)W FUTURE

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Giełda w tydzień | Kryzys rządowy chyba zażegnany, kryzys covidowy trwa? pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Górnicy bitcoina wiedzą, co się święci…
26/09/2020 11:00
górnicy bitcoina

W chwili, gdy zmienność cenowa mogłaby przyprawiać o zawrót głowy, „król kryptowalut” spoczął na przedziale pomiędzy 10 000 a 11 000 USD. Czy górnicy bitcoina wiedzą, jaki kierunek cena BTC obierze w najbliższej przyszłości?

Ruch w tym, wydawałoby się, dość szerokim przedziale, nie do końca daje przekonanie, że BTC jest w stanie hossy. Ciekawe, że w takich właśnie „okolicznościach przyrody”, mamy do czynienia z szeroką gamą poziomów oporu, które mogą sygnalizować szczyty w trwającym właśnie średnioterminowym rajdzie.

Czy bitcoin zostawił sobie miejsce na wzrosty? Oczywiście, a wielu dodaje do tego jako argument, sygnały ze strony kluczowych wskaźników on-chain. To właśnie teraz, wg komentatorów, mamy do czynienia z sygnałem, który stał się preludium 1500% odbicia w górę z 2017 roku… Ujmując rzecz czysto fundamentalnie, piłka również miałaby być po stronie byków.

Górnicy… czy wiedzą więcej niż My?

CEO CryptoQuant – Ki Young Ju zwrócił na to uwagę w jednym ze swoich niedawnych tweetów. Zasugerował, że bitcoin mógłby znajdować się na początku nowego bull-runu. Miał to wywnioskować na podstawie analizy byczych sygnałów wyświetlanych przez sektor miningowy.

Już 24 września Ki udostępnił poniższy wykres. Zauważył, że górnicy sieci Bitcoin sugerują, że bull run jest tuż za rogiem. Ten sam sygnał pojawił się na początku 2017 roku, poprzedzając gwałtowny, paraboliczny wzrost.

„Jeśli górnicy BTC nadal kierują ceną, niebawem powinna rozpocząć się kolejna hossa. MPI (Miner Position Index) ma bardzo wysoki wskaźnik trafień w prognozowaniu hossy / bessy, gdy czynniki makro, takie jak rynek akcji, nie odgrywają takiej roli.”

Zakładając, że historia mogłaby się powtórzyć, BTC znajdowałby się we wstępnej fazie rajdu, który powinien wynieść wycenę kryptowaluty o niebo wyżej niż dotychczasowe ATH na poziomie ok. 20 000 USD.

bitcoin
źródło: TradingView

Fundamenty lepsze niż kiedykolwiek?

Dane on-chain to nie wszystko. Wydaje się, że rynek kryptowalut oczekuje silnego, wzrostowego impulsu dla ceny. Mówiąc o fundamentach BTC, Raoul Pal – CEO Real Vision powiedział niedawno, że:

„Większość ludzi nie rozumie tego ostatniego, ale mówiąc po prostu, Powell pokazał, że istnieje ZERO tolerancji dla deflacji, więc zrobią WSZYSTKO, aby ją powstrzymać, a to jest dobre dla dwóch najtrudniejszych aktywów – złota i bitcoina. Powell CHCE inflacji. Nie sądzę, żeby dostał prawdziwą inflację popytową, ale dostanie dewaluację w połączeniu z innymi bankami centralnymi podczas tej samej misji. ”

Inni, jak Pal, zdają się potwierdzać ten optymistyczny sentyment. BTC miałby być gotowy na wzrost na podstawie ogromnej ilości bodźców geopolitycznych i monetarnych stymulujących gospodarkę.

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Artykuł Górnicy bitcoina wiedzą, co się święci… pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Fed osiągnie swój cel inflacyjny za… 59 lat.
26/09/2020 08:00
rezerwa federalna USA

Cel inflacyjny w 42 lata

Kilka dni temu prezes Fed – Jerome Powell, ogłosił światu nowe narzędzie, którym planuje posługiwać się bank centralny USA: elastyczna średnia inflacji docelowej (ang. FAIT). Niektórzy analitycy już analizowali, jak długo potrwa, zanim Fed osiągnie swój „cel”, stosując konserwatywne założenia polityki makroekonomicznej.

Bank of America doszedł do wniosku, że osiągnięcie docelowego poziomu cen zajęłoby 42 lata, gdyby bazowe wzrosty inflacji pozostały na poziomie 2,1% r / r”, ale tylko 2 lata, gdyby bazowe wzrosty wzrosły do ​​4,0%.

Nic nie wiadomo

Problemem w całej sytuacji jest to, że Fed odmówił podania kluczowych szczegółów na temat programu, w ramach którego obecnie działa, i jak Bank of America pisze w sekcji na temat FAIT:

Fed będzie dążył do uzyskania średniej inflacji na poziomie 2% w czasie, ale dane dotyczące okresu uśredniania i zakresu jej przekroczenia były niewielkie.

Cel inflacyjny w 59 lat

Mimo to można modelować niektóre scenariusze przy użyciu prostych założeń. Poniższa analiza Claudio Irigoyena z Bank of America, wykorzystująca kilka scenariuszy dla średniego 2% podstawowego wzrostu inflacji przy założeniu nieelastycznego średniego celu inflacyjnego, przedstawia ciekawe rezultaty:

Gdyby Fed rozpoczął okres uśredniania na początku 2017 r., a miesięczny nominalny wzrost inflacji wyniósłby 2,1% r / r, w przyszłości osiągnięcie celu inflacyjnego zajęłoby 11 lat. Alternatywnie, jeśli weźmie się rok 2008 lub nawet 2000 jako rok początkowy dla „średniego okresu”, a miesięczna inflacja wynosi 2,1% r / r, zajęłoby to albo trzy pokolenia – 59 latalbo dwa – 37 lat – do średnio 2% głównego wzrostu inflacji.

Bank of America

Miną lata zanim…

Innymi słowy, nawet Fed przyznaje, że poczekamy dziesięciolecia, zanim bank centralny USA podwyższy stopy procentowe (potrzeba wyższej inflacji). Z drugiej strony Fed może dostanie zielone światło, aby przesłać cyfrowe pieniądze bezpośrednio do amerykańskich gospodarstw domowych. Jest to coś, co sam Fed przyznał, że jest nowym pomysłem na wywołanie wyższej inflacji w realnej gospodarce.

Finansowy Krytyk

Artykuł Fed osiągnie swój cel inflacyjny za… 59 lat. pochodzi z serwisu BitHub.pl.

Używamy plików cookie wyłącznie do celów statystycznych. NIE udostępniamy Twoich danych.
Kontynuując korzystanie z naszej strony akceptujesz politykę prywatności.